23 grudnia 2013 – Pan Majtreja

Wskazuję wam Drogę z labiryntu iluzji

JAM  JEST  Majtreja przybyły do was dzisiaj po to, aby znów doświadczyć uczucia obcowania z ludzkością Ziemi.

            Słodko jest przychodzić do was myśląc, że każde moje przyjście przybliża Nowe Czasy, kiedy to ludzkość będzie wreszcie w stanie wyjść na świetlaną drogę swego rozwoju.

            Wcześniej czy później ciemny okres zostanie z tyłu. Wcześniej czy później nastąpi ten radosny czas, kiedy będziecie w stanie obejrzeć się wstecz i uświadomić sobie całą otchłań błędów, w których ludzkość pozostawała wiele tysięcy lat.

            Pora. Nastał czas przebudzenia. Drzemiecie i nie śpieszycie się, aby wyjść ze snu, słodkiego snu w iluzji.

            Nastał czas przebudzenia do nowej rzeczywistości! Tę rzeczywistość oddziela od waszego obecnego stanu świadomości tylko jeden krok naprzód. Jeden krok.

            I ten krok na pewno zrobicie!

            A dzisiaj przyszedłem po to, aby podtrzymać was na trudnym odcinku waszej Drogi. Przyszedłem, aby opowiedzieć wam o was samych, o waszym położeniu w świecie. Przyszedłem też, aby przypomnieć wam o tym, że na pewno wy wszyscy macie w najbliższym czasie dokonać swego ostatecznego wyboru. Wybór ten dotyczy waszej chęci dalszego podążania po drodze ewolucji lub też może będziecie woleli pozostać w przeszłości i podążyć drogą nieudanych cywilizacji przeszłości.

            Tak umiłowani, były w minionych wiekach liczne cywilizacje, które pragnęły podążać swoją drogą. I [tak było] nie tylko na waszej planecie, ale również w innych systemach planetarnych.

            Cały proces ewololucji składa się z waszych wyborów, tych których sami dokonujecie, ponieważ posiadacie wolną wolą. Jeśli nie mielibyście wolnej woli, to działalibyście według woli Mistrzów. Ale wtedy nie bylibyście w stanie się rozwijać, ponieważ bylibyście skazani na podporządkowanie się cudzej woli.

            Kiedy rodzi się dziecko, to przez jakiś czas znajduje się ono w pełnej zależności od swoich rodziców. Ono nie może samo się przemieszczać, przyjmować pokarm. Ale potem następuje etap, kiedy dzieci podrastają i opuszczają ojcowski dom i działają niezależnie, przyjmując na siebie całą odpowiedzialność za swoje życie. Jednak mądre dzieci swoich rodziców podtrzymują więź ze swoim rodem i ze swoimi rodzicami. Przyjmują rady i pomoc.

            W jakimś stopniu jesteście naszymi dziećmi, dziećmi Wzniesionych Mistrzów. W każdym z was istnieje nasza cząstka jako embrion waszej przyszłej Boskości.

            Są też niektóre nieposłuszne dzieci, które zapomniały o swoim pokrewieństwie, o swoich niebiańskich opiekunach i tak rozbawiły się w iluzji, że jest im bardzo trudno, znajdując się w ich położeniu, przypomnieć sobie, kim one są w swej istocie, jak się znalazły w swoim rozpłaczliwym położeniu sierot i co trzeba zrobić, aby powrócić do Ojcowskiego Domu.

            W odróżnieniu od licznych osieroconych dusz, które zabłądziły w waszym świecie, jest pewna ilość dusz, które pamiętają o swoim Boskim przeznaczeniu, o swoim Boskim pochodzeniu. Właśnie do tych dusz zwracam się dzisiaj i przyjmuję na siebie kierownictwo właśnie nad tymi duszami na ich Drodze Oświecania.

            Jest was bardzo mało, a każdego z was znam bardzo dobrze i pracuję z wami na przestrzeni licznych, bardzo licznych, waszych wcieleń.

            Obecna sytuacja na świecie tworzy dodatkowe trudności dla naszego obcowania z wami i dla naszej więzi z wami.

            Wielu z was zapomniało o mnie, lecz ja pamiętam o was, o każdym z was. Dlatego przychodzę z rzadka, a to w celu wznowienia naszych kontaktów i naszej więzi, która trwa nieprzerwanie na przestrzeni tysięcy lat. Ale nawet wtedy, gdy na tyle pogrążacie się w iluzji, że zapominacie o Bogu, o Mistrzach, to nasza więź trwa na bardziej subtelnych planach bytu.

            Wielu z was od nowa przechodzi swoje testy na Drodze. Wielu z was może nawet nie rozumieć, że wszystko, co przydarza się im w życiu, to są tylko testy, które przechodzą znów i znów, z wcielenia na wcielenie.

            A test podstawowy to test na nieprzywiązanie się do niczego materialnego. Jeśli jesteście zbyt przywiązani do waszych dzieci, do waszych rodziców, do waszych ukochanych, do rzeczy, to okoliczności życia pozbawią was przedmiotu waszego przywiązania.

            Podstawowy wybór, którego dokonujecie w swoim życiu i to z życia na życie, - to wybór na korzyść Boskiego Świata albo też wybór na korzyść świata iluzorycznego.

            Kiedy wybieracie świat iluzoryczny, to przywiązujecie się do tego iluzorycznego świata i kontynuujecie wcielanie się w nim.

            Jeśli wybieracie Świat Wysoki, to przechodzicie do Świata Wysokiego.

Właściwością naszego Wszechświata jest to, że każdy człowiek zajmuje takie miejsce na ewolucyjnych schodach, które odpowiada jego poziomowi rozwoju świadomości. Dlatego to, co znalazło się w waszym świecie mówi o tym, że wy z powodu przywiązania do waszego świata stale dokonujecie wyboru na korzyść waszego świata.

            Moim zadaniem jako waszego Inicjatora, jest wyjaśnienie wam waszego przywiązania i przeszkód na waszej Drodze. Tylko wtedy, gdy pokonujecie w swoim wnętrzu wszelkie przywiązania i niedoskonałości waszej istoty, tylko w tym wypadku macie możliwość przejścia do innego świata, bardziej doskonałego.

            Energetyczne granice między światami można pokonać tylko dzięki podwyższeniu waszych wibracji.

            Jednak wasz świat robi wszystko, aby przywiązać was do siebie. I wierzycie w waszą iluzję, a iluzja staje się dla was rzeczywistością.

            Z każdym nowym waszym wcieleniem gra się komplikuje i jesteście zmuszeni znajdować się w warunkach coraz bardziej kiepskich, aby zademonstrować swoje dążenie i zdecydowanie, i wreszcie wyrwać się z pułapki iluzji.

            Teraz wasza iluzja dostarcza wam najbardziej wyrafinowanych sposobów, aby stale utrzymywać waszą świadomość na niskim poziomie wibracyjnym. Wszystko co was otacza w waszym życiu, tworzy dla was przeszkody na waszej Drodze do światów bardziej wzniesionych.

            Wszelaki nowoczesny przemysł zmusza was do obniżania swoich wibracji i dosłownie gwałtem odrywa was od Wyższych Światów.

            Dlatego wasze zadanie polega na nie poddawaniu się podstępom iluzji i wytrenowaniu na tyle duchowych mięśni przy pomocy praktyk duchowych i metod, aby zachowywać niezależność od sił iluzorycznych w najtrudniejszych sytuacjach życiowych.

            Znajdujecie się w piramidzie oświecenia. Ja wskazuję wam Drogę z labiryntu iluzji.

            Jak wielu jest w stanie mnie usłyszeć?

            Wiem, że moi oddani bodhisattwowie* są zdolni usłyszeć mnie i podążać za mną, i obojętne jest w jakiej iluzji będą się oni znajdowali.

            Tam gdzie przejdzie jeden - przejdą miliony dusz.

 

JAM  JEST  Majtreja.

 

* bodhisattva - słowo to składa się z dwóch wyrazów - bodhi, czyli doskonała wiedza, całkowite oświecenie, przebudzenie i sattva, czyli istota, również istnienie, prawdziwa natura, charakter, rzeczywistość. Znaczenie możemy wykładać jako "istota, której naturą jest wiedza doskonała", "istota oddana poszukiwaniu wiedzy doskonałej".

 





 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia