Droga Oświecenia. Testy i sprawdziany

Pan Majtreja 23 kwietnia 2006 r.
... Droga Oświeceń jest najszybszą i najkrótszą drogą prowadząca was do Boga. Jest to Droga rezygnacji z ego. Jest to droga, na której dobrowolnie zgadzacie się przejść przez pewne bardzo trudne egzaminy, by skrócić waszą podróż do Domu.
... Możecie wybrać również inną drogę. Ta inna droga będzie przyjemniejsza, lecz zajmie wam nieporównanie więcej czasu. Co więcej – podążając „przyjemniejszą” drogą, która nie wymaga od was prawie żadnego wysiłku, czasami ryzykujecie, że zabłądzicie, że nie tylko nie znajdziecie drogi do Domu, lecz również, że nie będziecie w stanie powrócić do punktu wyjściowego waszej Drogi. Dlatego przyszedłem i mówię wam, że daję wam pewną Drogę do Domu. Podążanie tą Drogą będzie wymagało od was zmobilizowania wszystkich swoich sił. Konieczna będzie rezygnacja ze sporej części tego, co posiadacie. Najbardziej pożądana od was ofiara jednak to wasze ego, z którym się z pewnością rozstaniecie, podążając Drogą Oświeceń. Wszystkie testy oraz egzaminy na waszej drodze są nakierowane na jedno – powinniście się rozstać z nierzeczywistą częścią was samych oraz nawiązać dobre połączenie z waszą częścią rzeczywistą.
... Zbyt wiele różnych Nauk istnieje w waszym świecie. Wśród nich są prawidłowe, ale są również absolutnie błędne, które was sprowadzają z Drogi i wprowadzają was w błąd. Dlatego, zawsze, kiedy posiadamy przewodnika w świecie fizycznym, podajemy informacje o Naszej Drodze Oświeceń. Jest to Droga Oświeceń, o której mówili Ukochany Jezus oraz Gautama Budda. Jest to Droga Oświeceń, którą podążali oświeceni wszystkich czasów. I teraz my proponujemy wam odnowienie starożytnych tradycji i próbę przystosowania ich do waszego społeczeństwa adekwatnie do etapu, którym się ono znajduje.
Przede wszystkim powinniście wiedzieć, że istnieje Droga JAM JEST. Droga ta jest wam odkrywana przez tych, którzy już otrzymali potrzebne oświecenia i oddali swoje wewnętrzne świątynie na potrzeby Służby. Dzięki tym ludziom, do których zalicza się nasz posłannik, poprzez którego udzielamy tych przesłań, wasza Droga do Domu może się zrealizować. Posiadacie przewodnika na planie fizycznym. W momencie, w którym przyjmiecie naszego posłannika jako swojego guru, stajecie na stopniu Hierarchii i cała Hierarchia służy i pomaga wam w waszym podążaniu Drogą. To bardzo łatwa droga. Jednak dla wielu z was ten niby łatwy krok staje się przeszkodą nie do pokonania. Dostrzegacie w naszym posłanniku zwyczajnego człowieka, obciążonego ludzkimi wadami i nie możecie dostrzec prawdziwej istoty posłannika za tym ludzkim przejawem, istoty, która spowodowała, że nasz wybór padł na tego człowieka. Kiedy macie do czynienia z prawdziwym przedstawicielem naszej Hierarchii na planie fizycznym oraz kiedy całkowicie i bezwarunkowo akceptujecie naszego posłannika jako waszego guru, otwiera się dla was możliwość, której Niebiosa użyczają w tym momencie planecie Ziemi. Oczywiście, wy i tylko wy decydujecie, czy skorzystać czy nie z danej wam okazji. Ja tylko powiem, że w obecnej chwili nie ma innego posłannika mieszkającego na zachodzie, wychowanego w tradycji zachodniej, który prezentowałby nas (nasze dzieło). Dlatego, nalegając, zalecam tym z was, którzy jeszcze nie podjęli decyzji, by skorzystali z danej wam możliwości, by uważnie przemyśleli całą informację i podjęli decyzję. Okienko możliwości jest teraz otwarte dla wielu strug życia. Jeżeli skorzystacie z tej możliwości, znacznie skrócicie waszą Drogę, wybierzecie najkrótszą Drogę prowadzącą do waszego Domu.
Jeśli jednak nie jesteście przygotowani na tak radykalną decyzję, wtedy nie przejmujcie się tym wszystkim. Wszyscy jesteście na różnych etapach waszego podążania Drogą.
Mu spuszczamy wam linkę możliwości. Jeśli nie czujecie w sobie siły, by złapać się za nią i wspinać po stromych skałach, cóż – czekajcie na kolejną możliwość. Nie sądzę jednak, że nadarzy się ona w obecnym waszym życiu.

Babadżi 30 czerwca 2007 r.
Gdy wchodzicie w relacje z naszym posłannikiem, wpływa do waszych ciał i waszej aury dodatkowa energia z jego energii i im dłuższe jest wasze obcowanie z posłannikiem tym bardziej wasze wibracje się podnoszą, a poprzez posłannika obcujecie też z nami. Zawsze gdy otrzymujecie dodatkową porcję energii do swojej aury, energia ta zaczyna wypychać z was wszystko to, co niedoskonałe, wszelkie negatywne nawarstwienia z waszych wielokrotnych wcieleń. Dlatego może wydawać się wam, że gdy znaleźliście tę Naukę i nawiązujecie relacje z naszym posłannikiem, trudności w waszym życiu się zwiększają. W rzeczywistości po prostu następuje przyspieszenie na waszej Drodze i przed wami układają się negatywne energie, które wytworzyliście w przeszłości, jak również zwiększa się przejaw waszych negatywnych cech.
Taka jest właściwość naszego posłannika – przyspieszać powrót waszej karmy i podwyższać waszą wibrację. Dlatego mówimy i uprzedzamy was, że zanim rozpoczniecie kontakt a szczególnie zanim przyjmiecie na siebie obowiązki ucznia, uważnie zastanówcie się, czy będziecie mogli wytrzymać dodatkowe utrudnienia, które pojawią się w waszym życiu równocześnie z rozpoczęciem relacji guru-uczeń z naszym posłannikiem i nie wińcie nikogo za to, co się będzie wydarzało. Ponieważ każdy krok na drodze do Domu jest robiony z trudnością.
Spodziewacie się cudu, spodziewacie się błogości. Cud się wydarza. Wasze podążanie na Drodze jest przyspieszane i to, co w naturalnych warunkach powrotu karmy mielibyście przeżyć w kilkudziesięciu wcieleniach, wraca do was w ciągu kilku lat, w terminach zależnych od ciężaru waszej karmy. Jeśli chodzi o błogość, w sensie waszego ciągłego przebywania w stanie błogości, będziecie musieli nie liczyć na to, przynajmniej dopóki nie przepracujecie większej części swojej karmy.
Bez tych wyjaśnień, co do zachodzących w was procesach, nie będziecie mogli zrozumieć działania płaszcza naszego posłannika i będziecie odczuwać nieprzyjemne odczucia. Wszystko powinno być dla was maksymalnie jasne. Dlatego w sposób dostępny dla was wyjaśniamy mechanizm działania płaszcza naszego posłannika jak i mechanizm działania zmiłowania.
Zbliżacie się i wchodzicie w pewne relacje z całą Hierarchią istot Światła, przedstawicieli na Ziemi, którą jest nasz posłannik. Jest to wasz wybór i wasze pragnienie. Bez waszej wolnej woli i wyrażenia waszej chęci podążania Drogą, nie możecie stanąć na stopniach naszej Hierarchii. 

Lanto 25 grudnia 2008
Po tym, w jaki sposób odnosicie się do naszych posłanników wnioskujemy o poziomie waszych duchowych osiągnięć. Każdy człowiek, który trafia w pole widzenia naszego posłannika, automatycznie dostaje się w nasze pole widzenia. I my przygotowujemy tym jednostkom mordercze testy, które pozwalają określić stopień lojalności i poświęcenia i natychmiast oddzielamy tych, którzy szukają czegoś dla siebie i nie są gotowi do wymaganego obecnie poziomu służenia.
Tak więc, zanim wejdziecie w jakiekolwiek stosunki z naszym posłannikiem, radziłbym wam wielokrotnie zważyć, czy jesteście w stanie wytrzymać i czy jesteście gotowi przejść te testy, które nieuchronnie będą w was uderzały, gdy tylko zbliżycie się do naszego posłannika, choćby w myślach.
Nastraszyłem was? Ale celowo liczę na to, żebyście byli uprzedzeni o tym wcześniej, co może zwalić się na waszą głowę, niż jeślibyście pozostawali w nieświadomości i potem za wszystko, co się z wami działo obwiniali naszego posłannika. Nic gorszego nie może dla was być. Ponieważ karma z naszym posłannikiem jest równoważna z karmą z Bogiem. A wiecie, że to jest najcięższy rodzaj karmy, jaki istnieje obecnie w waszym świecie.

Sanat Kumara 1 lipca 2006 r.
Bardzo rzadko ktoś z ziemskich ludzi może bez dodatkowej pomocy, samodzielnie przejść Drogę Oświecenia. Jeżeli nie jesteście częściowym lub całkowitym wcieleniem Wywyższonego Nauczyciela, to nie możecie samodzielnie, bez pomocy wcielonego Nauczyciela przejść waszej Drogi i wspiąć się na szczyt Boskiej świadomości. Dlatego wciąż przysyłamy naszych posłanników, żebyście mogli zobaczyć Drogę i przypomnieć sobie o swoim zobowiązaniu i planach, które przygotowywaliście przed swoimi narodzinami. Sami zaangażowaliście się w te plany w waszej wyższej świadomości. I teraz powinniście wejść w jej najwyższy stan, żeby przypomnieć sobie wszystko, co planowaliście przed swoim wcieleniem na Ziemi.
Wielu z tych, co czyta nasze przesłania, to te same osoby, które podążają Drogą Oświeceń, lecz tylko jednostki wytrzymują egzaminy i kontynuują Drogę. Tak było zawsze. Mamy wielką nadzieję, że sytuacja w waszych czasach będzie odstępstwem (od dotychczasowej reguły) i będziemy mogli nawiązać kontakt z tysiącami i setkami tysięcy ludzi znajdujących się we wcieleniu na poziomie ich zewnętrznej świadomości oraz rozpocząć pracę związaną z przekształcaniem planety w tak wielkim tempie, żeby wszystkie zmiany były widoczne dla obecnego pokolenia.

Jezus 6 stycznia 2010r.
Gdy szczerze w swoim sercu wyrazicie zdecydowaną chęć Służenia Bractwu, to wchodzicie na Drogę Oświecenia. Upływa nie mniej niż siedem lat zanim stajecie się zdolni wykonywać poszczególne zadania Bractwa. A te siedem lub więcej lat zależy od waszej pozycji na Drodze, codziennie udowadniacie Bractwu swoją zdolność Służenia. Każdego dnia podnosi się w was taka czy inna energia karmiczna do przepracowania. Musicie wtedy zademonstrować swoja umiejętność radzenia sobie z każdym niedoskonałym przejawem, który jest w was obecny.
Kochani, nie ma wśród wcielonych ludzi doskonałych. Gdybyście posiadali choćby niewielką doskonałość nie moglibyście być obecni w waszym świecie. Ponieważ teraz jest najciemniejszy czas na planecie. W tym czasie ani jeden Nauczyciel nie może być obecny we wcieleniu. Podejmujemy próby częściowych wcieleń. Jednak do tego, żeby była możliwa obecność w waszym świecie, musimy wyrównać swoje wibracje z waszym światem. Do tego jednak podobnie do nurka biorącego kamień, żeby opuścić się na dno, my również obciążamy siebie karmą, po to żeby nasze wibracje wyrównały się i maksymalnie zbliżyły się do wibracji planu fizycznego planety Ziemi.
W tym przypadku zanurzamy się za gęstą zasłonę i nasza świadomość nie jest dalej w stanie odbierać wyższego pojmowania.
Zdarza się rzadko, gdy częściowa inkarnacja Wywyższonego Nauczyciela trafia w takich warunkach na planetę Ziemia, w których ona jest zdolna przypomnieć sobie o swojej Boskości i wytrzymać egzaminy życia.
Właśnie dlatego używamy instytutu posłannictwa. Człowiek, który jeszcze przed swoim wcieleniem przyjął na siebie obowiązek być naszym posłannikiem, dokładnie jak każdy z was kto chce Służyć Bractwu, przechodzi egzaminy i testy w ciągu nie krótszym niż siedem lat. Potem on bierze na siebie pewne obowiązki w postaci przysięgi. Potem znów wystawiamy go na egzaminy lecz poważniejsze I gdy jednostka wytrzyma egzaminy na stanowisko posłannika dajemy mu możliwość Służyć. Możliwość ta wspierana jest  przez tak zwaną pelerynę posłannika. Innymi słowy, przeznaczamy pewną ilość energii na to, by ciągle utrzymywać potencjał energetyczny posłannika na określonym poziomie.
Właśnie dzięki pelerynie posłannik jest w stanie zachować poprawny kierunek w warunkach waszego świata. Ci z was, którzy szczerze przyjmują naszego posłannika i gotowi są służyć jemu oraz Bractwu poprzez niego, automatycznie podłączają się do naszego pola ochronnego.
Jednak gdy tylko was odwiedzą negatywne myśli oraz najważniejsze, krytyczne myśli skierowane przeciwko naszemu posłannikowi, lub gdy dokonacie działania lub wymówicie słowa skierowane przeciwko naszemu posłannikowi, ochrona traci swoje działanie i cała energia, która do tej chwili utrzymywała waszą świadomość poprzez naszego posłannika obraca się w karmę.
Bardzo rozsądnym jest utrzymywanie poprawnego stosunku do naszego posłannika nie jako do doskonałego przejawu, lecz jak do człowieka obdarzonego zaufaniem do przestawiania interesów Bractwa na planie fizycznym.
Jak wszystko w waszym świecie, peleryna posłannika posiada podwójne działanie. Z jednej strony pomaga utrzymywać na wystarczająco wysokim poziomie świadomość ludzi, którzy są szczerze wierni posłannikowi i odczuwają do niego szacunek i miłość. Z drugiej strony, dowolne działania, krytyczne myśli lub uczucia skierowane przeciwko naszemu posłannikowi, zwracają się przeciwko człowiekowi, który występuje przeciwko naszemu posłannikowi i stwarzają karmę, która jest bardzo poważna i jest równoważna z karmą wobec Boga.


Elochim Cyklopea
19 grudnia 2009r.
Jeden człowiek szturmuje pionowe skały. Wspina się on bez zabezpieczenia na pionową ścianę. Lecz wszyscy ci, którzy zechcą podążać za nim, dostaną linę pomocy i wsparcia. I jest im już znacznie łatwiej na Drodze.

Pan Sziwa, 15 marca 2006 r.
Z wcielenia na wcielenie błąkacie się w iluzjach i nie możecie odnaleźć prawdziwej Drogi.
Nawet wtedy, gdy wreszcie znajdziecie swoją Drogę Prawdy, zaczynacie wątpić, czy to, z czym się stykacie, pochodzi od Boga?
Często zdarza się, iż wybieracie prawdziwą Drogę i nawet nią podążacie, lecz w chwili duchowej słabości poddajecie się wpływowi cielesnego umysłu i zaczynacie wątpić. Wasze wątpliwości są spowodowane waszą niedoskonałością. Dlatego zawsze, gdy wybieracie Drogę, którą będziecie podążać, albo zaczynacie wątpić w Drogę, którą podążacie, należy zastanowić się, skąd przychodzą wasze wątpliwości?
Czy wasze wątpliwości są rozsądne, czy też wynikają one z waszego strachu, waszej niepewności siebie?
Potrzebne jest ciągłe rozróżnianie waszych wewnętrznych stanów. Czy jesteście pod wpływem sił nierealnych, czy po prostu stosujecie rozsądną analizę wobec Drogi, którą podążacie?
Za każdym razem, podczas tej waszej pracy wewnętrznej, zmuszeni jesteście kierować się wyłącznie swoją wewnętrzną intuicją i głosem swojego serca.
Dlatego niestrudzenie powtarzamy wam: „Rozwijajcie swoją intuicję, swoje wewnętrzne odróżnienie i wasze połączenie z rzeczywistym światem Boga”
Jest wam trudno czynić to, będąc całkowicie zanurzonymi w iluzji. Dlatego posyłamy wam tych, którzy niosą wieści od nas, tych, którzy nam służą, którzy ukazują wam Drogę i pomagają wam zorientować się w morzu życia.

Quan Yin 19 czerwca 2010
Będziecie chodzili po iluzji z jednej nauki do innej, znajdując sensacje i, jak wam się wydaje, objawienia dotychczas, dopóki nie zatrzymacie się i nie zauważycie jedynej Drogi, która jest realnym wyjściem z waszego świata. Ta Droga ulokowana jest wewnątrz was. To Droga – nie zewnętrzna, lecz wewnętrzna. Po niej szli wszyscy posłannicy i prorocy przeszłości, tej Drogi uczyli wszyscy prawdziwi Nauczyciele w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat.
Ludzkość niczego się nie uczy. Ona wciąż biega i biega, poszukując zewnętrznych nauk, jakichś znakomitych technik, które cudownym sposobem wzniesie jego świadomość na nowy szczebel.
Niestety, nie ma rady, żeby wznieść się na następny poziom świadomości bez wysiłku własnej duszy. Tylko dzięki waszym osobistym wysiłkom i waszym osobistym osiągnięciom, możecie się wspinać. Inaczej będziecie skazani na błąkanie się po iluzji.
Żadne zewnętrzne sposoby nie są w stanie wam pomóc w dokonaniu wejścia na nowy poziom świadomości. Tylko wasza wewnętrzna harmonia z Boskim światem może wyprowadzić was z ewolucyjnego impasu.

Pan Majtreja 29 kwietnia 2006 r.
Wielu z was, rozpoczynających podążanie Drogą, pojmuje sytuację, w jakiej się znaleźli, jako gwałtowny sztorm, jak przewrócenie życia do góry nogami. Obserwujecie, jak wasze stereotypy i przywiązania zostają burzone jeden za drugim, a wasze ego drży na myśl o tych egzaminach i wmawia wam, że podążcie złą drogą i że Droga do Boga to wieczna błogość i spokój. Tak, rzeczywiście idziecie ku błogości i spokoju, lecz, aby dojść do stanu pokoju, powinniście zrezygnować ze wszystkiego na tym świecie, co hamuje wasze podążanie i zmusza was wciąż na nowo do przychodzenia na ten świat i doświadczania cierpień.
W waszym świecie cierpienia i stany wywyższone są tak poplątane i pomieszane nawzajem, że nie rozumiecie niczego w waszym życiu. Ja staram się was oderwać od tego zwyczajnego życia i zmusić do spojrzenia na swoje życie z innego punktu widzenia.
Droga ta jest bezpośrednio związana z utratą wartości ego i jednocześnie osiągnięcia stanu Jedności ze wszystkim, co was otacza, stanu pełnej pokory wobec Boga, wobec Wyższego Prawa istniejącego w tym wszechświecie. Dla wielu z was zmiany, o których mówimy oraz moje, mogące wzbudzać w was lęk, słowa, stają się przeszkodą i wy, przerażeni nie chcecie zgodzić się na warunki, które wam proponujemy. Skoro odczuwacie strach, pierwszą rzeczą, jaką należy uczynić, jest pozbycie się strachu. Strach ten jest podobny do lęku, jaki odczuwacie, przechodząc do drugiego świata, które to przejście w waszym języku nazywacie śmiercią. Ja jednak mówię wam, że bezrefleksyjne przebywanie w waszym świecie i trzymanie się go jest dla was prawdziwą śmiercią. W tym przypadku ryzykujecie prawdziwą śmierć – nie jest straszne zmienianie swojego ciała, straszna jest utrata swojej duszy.
Nawet nie uświadamiacie sobie tego, bo wasza świadomość jest związana z waszym ciałem fizycznym, i wszystkim wokół was na planie fizycznym. A ponieważ świat ten powinien wkrótce zakończyć swoje istnienie, to jeżeli nie dostroicie swojej świadomości do Wyższych światów, naprawdę przestaniecie istnieć. Wybieracie – to, co gnije, czy to, co wieczne, świat fizyczny czy rzeczywisty Boski świat? Na tym polega cała Droga Oświeceń. A gdy wstąpicie do mojej Szkoły i zaczniecie podążać Drogą Oświecenia, po prostu świadomie zaczynacie widzieć, jak dzień po dniu zmuszani jesteście dokonywać wyboru pomiędzy tym, co gnije, a tym, co wieczne. Wtedy, gdy dokonacie słusznego wyboru i gdy wyzwolicie się z kolejnego swojego przywiązania, odczujecie radość, bezprzyczynową radość wypełniającą całą waszą istotę. Kiedy jednak nie możecie rozstać się z jakimś nawykiem czy przyzwyczajeniem, dla którego już nastał kres, odczuwacie przygnębienie i poczucie bezsensu waszego istnienia.
Zmieniam wasze stany świadomości i w ten sposób przechodzicie przez swoje próby. Jest to bardzo podobne do sposobu, w jaki tresujecie zwierzęta. Czasami niestety nie mamy możliwości bezpośredniego dotarcia do waszej świadomości i zmuszeni jesteśmy oddziaływać na was poprzez różne sytuacje, okoliczności. W ten sposób macie możliwość podążania Drogą i zrozumienia, w jakim kierunku podążacie.
Wasze zewnętrzne okoliczności i ludzie, z którymi się spotykacie, stanowią dla was najlepsze próby i egzaminy.

Lanello 16 czerwca 2010
Jeden z początkowych testów na waszej Drodze, polega na tym, że pojawi się zewnętrzny człowiek, który przekona was, że należy postąpić w pewien sposób. Albo powie on wam, że postępujecie niepoprawnie. Człowiek ten z reguły będzie dla was bardzo autorytatywny. Wasz test będzie polegać na tym żeby działać zgodnie z wewnętrznymi wskazówkami i na wewnętrznym kierowaniu.
Wielu ludzi, którzy czynią dopiero pierwsze kroki na Drodze duchowej, mogą sądzić, że test ten dotyczy ich. Więc będą robić wszystko w taki sposób jak chcą to robić nie wsłuchując się w opinię otaczających ludzi.
Kochani, najpierw powinniście od początku być przekonanymi, że otrzymujecie wewnętrzne kierowanie z waszego Wyższego Ja a nie z waszego ego.
Ci neofici, którzy nasłuchali się historii o oświeconych i naczytali się wątpliwej literatury, mogą uważać się wielce oświeceni i iść na ugodę ze swoim ego, nie licząc się z nikim i nie słuchając nikogo.
Jak nauczyć się rozpoznawać co wami kieruje: Wyższe Ja czy ego? Na waszym miejscu nie starałbym się wyjaśniać tej sprawy od razu i ostatecznie. Dowolne wasze osiągnięcie na planie subtelnym powinno mieć potwierdzenie na planie fizycznym. I na podstawie tego, co i jak będzie przejawione na planie fizycznym, możecie dowiedzieć się o waszych osiągnięciach.
Jeśli wasze otoczenie się nie zmienia, pozwalacie sobie na miłe spędzanie wolnego czasu z balowaniem z alkoholem, nikotyną, narkotykami lub lubicie hałaśliwe towarzystwa z muzyką i popijaniem,  to zalecałbym wam stanowczo zająć się jak należy waszym ego.
Jednak nawet wtedy, gdy prowadzicie poprawny sposób życia, nie posiadacie złych przyzwyczajeń, czyha na was inne niebezpieczeństwo na Drodze – duchowa duma. Myślicie, że już tak dużo osiągnęliście i macie się czym podzielić z otaczającymi was ludźmi. Jednak po pewnym czasie, nie od razu, ludzie widzą waszą dumę i odchodzą od was. Przy tym uważacie, że wasze duchowe osiągnięcia są tak ogromne, że ludzie nie mogą znieść waszych wysokich wibracji.
Jak widzicie, w świecie iluzorycznym zawsze można pobłądzić jeśli ciągłe nie dostrajacie wszystkich swoich kroków do wiarygodnych kierunków.

Jezus 22 maja 2005
Wszystkie testy mają jedną właściwość - rozstanie się z nierzeczywistą częścią was samych, przede wszystkim, w waszej świadomości. Dziękując bezgranicznej miłości Niebios, macie możliwość przechodzić wasze testy, próby i zdawać wasze egzaminy, nie odłączając się od zwyczajnego życia. Kontynuujecie swoje zwyczajne życie, ale jeżeli wyraziliście na wewnętrznych poziomach życzenie przejścia poświęcenia, znajdując się w zwyczajnym życiu, to taka możliwość będzie wam udzielona.
Niezależnie od tego, czy poinformowani jesteście w swojej zewnętrznej świadomości czy nie o waszej prośbie.
Dlatego przychodzę dzisiaj, żeby wyjaśnić tym z was, którzy doznają bezprzyczynowych, mrocznych stanów i rozlicznych psychologicznych problemów, przyczynę waszych stanów.
Tak, ukochani, wybraliście przejście nauczania w szkole poświęceń, nie oddalając się od zwykłego życia. Wybraliście przyspieszoną Drogę. Wasza dusza zażyczyła przejść poświęcenia w tym życiu, żeby nie czekać następnego wcielenia i stosownych warunków przybywania w szkole misteriów, gdziekolwiek w ciszy i oddaleniu od gościńców teraźniejszej cywilizacji. Droga poświęceń, Różana Droga jest tą Drogą, którą powinniście pójść wszyscy. Ja nie znam innej drogi. Zawsze oddzieleniu realnej części was od nierealnej towarzyszą bardzo bolesne i nieprzyjemne przeżycia. Długotrwałość i ciężar podobnych stanów będzie określać stopień opierania się waszej nierealnej części. Wszystko będzie się sprzeciwiać, ukochani, na ile silne jest wasze ego.
Droga poświęceń, o której nauczam, to Droga pełna pokory przed Wolą Boga i pełna samo oddania i samo poświęcenia.

Pan Majtreja 27 maja 2005
Jeśli przyzwyczailiście się odczuwać Miłość, wtedy będziecie odczuwać brak Miłości jako wielki niedosyt. Natychmiast odczuwacie, że brakuje wam Miłości. Mogę wam powiedzieć w tajemnicy, że kiedy przechodzicie przez egzaminy na waszej Drodze, uczucie Miłości jest blokowane. W tym wypadku wasze wibracje maleją i znajdujecie się w stanie bez wyjścia, wystawieni jesteście na wszelkie negatywne uczucia, właściwe waszemu światu i wciąż obecne w waszej aurze jako niewartościowe, negatywne energie.
... Testy są wam potrzebne, byście się nauczyli dokonywać prawidłowego wyboru w każdej sytuacji życiowej. Zawsze powinniście wybierać najwyższą, Boską Drogę. Jak silna by nie była, otaczająca was iluzja, powinniście zawsze pamiętać, że istnieje inna, Wyższa Rzeczywistość. I ta rzeczywistość jest waszym prawdziwym Domem. A w tym świecie jesteście po prostu podróżnymi.
Kiedy przechodzicie pomyślnie swój test, uczucie Miłości powraca natychmiast do was. Tak możecie zawsze zrozumieć, czy zdaliście test i na ile się wam to udało.
Dlatego bądźcie czujni. Kiedy nadejdzie wasza kolej zdania egzaminów i przechodzenia przez oświecenia, nie oddalajcie się od wybranej Drogi. Przypomnijcie sobie to uczucie Miłości, które was naprowadzało, które było waszą gwiazdą przewodnią i spróbujcie znaleźć tą decyzję w każdej sytuacji życiowej, co przywróci wam uczucie Miłości.
Nie ma lekkich testów i nie ma lekkich prób i egzaminów. Lecz takie jest Prawo tego Wszechświata. Powinniście przejść potrzebne testy zanim powierzone będzie wam służenie. Pamiętajcie, że nie ma testów, które nie mogą być zdane. Dawane jest wam tyle, ile możecie wytrzymać, znajdując się nawet na granicy swoich sił i możliwości.

Jezus 1 maja 2005
Ten, kto stanął na Drodze służenia i pewnie idzie po niej, otrzyma potwierdzenie słuszności wybranej Drogi, takie jak nawiedzenia ich minutami cichych radości nieopisanego szczęścia. Ukochani, zapamiętajcie te minuty, chłońcie te stany szczęśliwości wszystkimi komórkami i atomami swojej istoty. Kochajcie te minuty szczęścia. Da to wam siły i energię, i możliwość przejścia przez wszystkie wasze testy, wszystkie próby na Drodze. Niech Miłość będzie trwałą waszą towarzyszką podróży we wszystkich chwilach waszego życia.

Lanello 24 grudnia 2008

Wtedy, gdy nastroicie się na nasze wibracje uzyskacie większą przewodność waszych ciał. A wszystko, co niepotrzebne, co osiadło w waszych czterech niższych ciałach, stopniowo zacznie odpadać, jak warstwy brudu i kurzu.
I jak tylko zaczynacie podążać po Drodze zachodzi takie oddzielenie warstw nagromadzonego od wieków brudu, że tracicie punkty orientacyjne i ukierunkowanie waszego podążania. Tak, że dla was czasami niezwykłe jest to, co zaczyna się z wami dziać. A zachodzą najbardziej naturalne procesy. Wibrowaliście na jednych częstotliwościach i zachowywaliscie harmonię z waszym fizycznym światem i ze wszystkim, co was otacza, a teraz zaczynacie wibrować na bardziej wysokich częstotliwościach i wewnątrz was zachodzi oddzielenie tego, co odwlekało przyspieszanie waszych wibracji.
Wtedy, kiedy zaczynacie wzrastać bardzo szybko, zaczyna wam przeszkadzać zbyteczny bagaż. To samo dzieje się, kiedy zaczynacie szybciej poruszać się po Drodze. I taka nieszkodliwa czynność, jak czytanie naszych przesłań wyzwala w wielu z was taką energetyczną burzę, że niekiedy potrzebne jest zatrzymanie się, aby dojść do równowagi, zrozumieć, co zachodzi i z nowymi siłami zacząć poruszać się dalej.
Przystanki na waszej Drodze będą coraz mniej długotrwałe, a z czasem nabierzecie pełnej prędkości i będziecie mogli pociągnąć w podążaniu wszystkie osoby, które nie są w stanie dostroić się do nas samodzielnie. I tym sposobem cała ludzkość zacznie przyspieszać swój rozwój. Nie chcielibyśmy, aby nasze przesłania wywierały na was niepożądany wpływ. A jest to możliwe w tym przypadku, jeśli wasze wibracje znacząco nie współgrają z tym poziomem wibracji, który jest dominujący dla naszego posłannika. Nie oznacza to, że musicie wszystko rzucić i przestać szukać Boga, poruszania się po duchowej Drodze. Oznacza to, że potrzebna jest wam chwila wytchnienia, gdyż zbyt szybko szliście i dostaliście zadyszki. Jeśli dostajecie zadyszki przy szybkim chodzie, nie znaczy, że nie należy w ogóle chodzić. Oznacza to, że ładunek dla was powinien być dozowany. Każdy lekarz wam to powie. A my za lekarzami przepisujemy wam wolniejsze tempo.
Zauważcie, że rzecz nawet nie w tempie, w którym poruszacie się, a w wytrwałości i trzymania się jednego i tego samego punktu orientacyjnego. Zgodzicie się, że jeśli będziecie biec bardzo szybko, lecz każdego dnia w różne strony, to wątpliwe czy osiągniecie cel waszego podążania. I odwrotnie, jeśli będziecie poruszać się bez pośpiechu, ale stale w tym samym kierunku, to wcześniej czy później osiągnięcie cel waszego podążania. Dlatego spieszcie się bez pośpiechu. Dla każdego z was będzie wasze tempo i wasz rytm podążania. Gorzej, gdy wstrzymacie jakiekolwiek ruch czy zaczniecie cofać się jak rak do tyłu.

Pan Sziwa 25 grudnia 2010 roku 
Jedyna droga przewidziana dla waszego czasu - to droga doskonalenia siebie w Bogu. Nigdy jeszcze tłumy nie przechodziły Oświecenia. Droga Oświecenia to indywidualna droga. Wspólnie i zbiorowo możecie pójść jedynie w dokładnie odwrotnym kierunku, mówiąc językiem potocznym - do piekła.

 Wielki Boski Kierownik, 30 grudnia 2010 roku 
Zestawialiśmy nasze przesłania w ten sposób, żeby człowiek stopniowo wchodził w nasz świat, coraz bardziej opierając swoje decyzje na wewnętrznym postrzeganiu rzeczywistości, a nie na jej stronie zewnętrznej. Ale to jest możliwe jedynie wtedy, gdy rzeczywiście dokonaliście poważnego wyboru pójścia nakreśloną przez nas Drogą.
    Jeżeli jak dawniej będziecie mieszać różne źródła i różne duchowe kierunki, to działanie naszych przesłań będzie wprost odwrotne. Wtedy nie będziecie zbliżać się do celu Swojej duchowej podróży po świecie fizycznym, a oddalać się od niego.
    Jest to całkowicie wytłumaczalne nawet z fizycznego punktu widzenia. Kiedy ulegacie oddziaływaniu różnych energii, nie zupełnie zdając sobie sprawę z tego, jaki wpływ każda z nich wywiera na wasze ciała subtelne, to jesteście zmuszeni do stałego przebywania w środowisku oddziałującym agresywnie. Te energie będą pociągać waszą istotę w różne strony i zamiast poruszać się po Drodze, będziecie stać w jednym miejscu lub też cofać się. Natomiast w celu rozpoczęcia podróży musicie wybrać Drogę i podążać nią. Ale jeśli dochodząc do jakiegoś jej punktu nagle zdecydujecie, że dobrze byłoby pójść jeszcze inną trasą, to wtedy automatycznie powracacie do punktu początkowego swojej Drogi. Właśnie tak postępuje większość ludzi czytających nasze przesłania. Początkowo rześko rozpoczynają marsz pod naszym kierownictwem, lecz potem jakiś znajomy rekomenduje im inne źródło, a wtedy ruszają, bywa że w zupełnie w odwrotnym kierunku.
    Jeśli znaleźliście Boskie źródło, jeśli wasze Wyższe JA wskazuje na jego prawdziwość, to po co macie reagować na wątpliwy sygnał, urywać się i biec w inną stronę? Głębia Nauki jest doświadczana przy przechodzeniu życiowych prób i za pomocą stosowania otrzymanej wiedzy przy przechodzeniu tychże prób. Uwierzcie mi, że kiedy idziecie we wskazanym przez nas kierunku, to pojmujecie wszystkie, coraz bardziej subtelne krawędzie iluzji i uczycie się pokonywać wewnętrzne i zewnętrzne przeszkody, których nawet nie domyślaliście się na początku Drogi.
    Ten, który kieruje się raz w jedną stronę a raz w drugą, nie tylko nie posuwa się po Drodze, ale wprost przynosi szkodę swojej duszy, ponieważ zarówno nie nabywa doświadczenia subtelnego rozróżnienia, jak też podlega licznym negatywnym oddziaływaniom, zdolnym zburzyć jego ciała subtelna i samą duszę.
    Jeszcze raz powtarzam, że Boska Nauka jest najbardziej złożona spośród wszystkich nauk i powierzchowne jej traktowanie nie doprowadzi do żadnego rezultatu. Dlatego przybyłem przynosząc to moje przesłanie. Moim podstawowym obowiązkiem jest nadanie właściwego kierunku w każdym upływającym momencie czasu.
    Teraz, ponieważ czas naszej rozmowy dobiega końca, chciałbym uprzedzić, że cała ludzkość idzie niewłaściwą drogą. Słuszna Droga jest wskazana. Została ona wskazana nie tylko w tych przesłaniach, ale też przez licznych naszych zwiastunów w przeszłości. Jest to Droga duchowego rozwoju.
    Jeśli sześć lat temu znaleźliby się ludzie, którzy po prostu wykonywaliby wskazówki dawane w naszych przesłaniach, to teraz mielibyśmy już trwały fundament, na którym można było by osadzić nowe zasady rozwoju społeczeństwa. Natomiast teraz społeczeństwo odwróciło się od naszych wskazań, a my dajemy wam prawo podążania drogą wybraną przez was samych. To droga do nikąd. Niestety, ani jedna Najwyższa Rada Wszechświata, ani jedna Rada Karmiczna nie może przeszkodzić wam w przejawieniu wolnej woli.

Pan Majtreja, 21 lipca 2010 r.

Przychodzę dziś, by udzielić kilku praktycznych porad odnośnie przejścia ze świata iluzji do Boskiego świata dla tych z was, którzy wiedzą, o czym mówię, oraz są gotowi zastosować to, o czym mówię.

Na pierwszym miejscu potrzeba mieć chęć nawiązania trwałego połączenia pomiędzy wami a naszym światem oraz pragnienie waszego przejścia do realnego świata Boga.

Po tym nadchodzi kolej na wasze wezwanie i prośbę do mnie. Potrzeba z całą swoją Wiarą wezwać mnie do swojej świątyni i poprosić o moją pomoc przy waszym przejściu na Drogę do osiągnięcia Oświecenia, Drogę Oświeceń.

O ile każdego dnia większość ludzkości wytwarza karmę w coraz większych rozmiarach z powodu swojej ignorancji i nieświadomości, zasłona pomiędzy naszymi światami się zagęszcza, i nam coraz trudniej przenikać do waszego świata oraz do tego trzeba znacznie więcej wysiłków. Tyle razy wam powtarzano, że gdy przeoczycie jedną Boską możliwość lub nie skorzystacie z niej w pełni, następnym razem będzie wam znacznie trudniej znów powrócić na Drogę.

Żebym was szkolił, muszę zobaczyć waszą chęć, wspieraną waszą Stałością, waszą Wiarą oraz waszym Oddaniem. Dlatego jeśli chcecie uczyć się u mnie, dobrze by było, żebyście zaczęli codziennie czytać po jednym z przesłań, których wam udzielałem, przy czym wcześniej wezwijcie mnie do swojej świątyni i zapewnijcie możliwość przebywania w ciszy i spokoju. W ten sposób będziecie łatwiej i szybciej we współbrzmieniu ze mną oraz przyzwyczaicie się odbierać moją energetyczną obecność, którą będę zwiększał stopniowo z każdym kolejnym przeczytanym przesłaniem. Okres, przez jaki będziecie musieli czytać codziennie moje przesłania, jest inny dla każdego z was, lecz nie krótszy niż kilka miesięcy. Przez cały ten czas ja będę obserwować stan waszej świadomości, wasze podążanie oraz na ile zastosowujecie w swoim życiu nasze rady o praktycznym zastosowaniu Nauk, które obecnie są wam udzielane poprzez naszego bułgarskiego Posłannika.

 

15 czerwca 2011 roku - Pan Surija

... istnieje prawdopodobieństwo tego, że nawet w ciągu jednego życia uda się wam wznieść się w swojej świadomości do takiego poziomu, na którym nie będzie już potrzebne dalsze wcielenie na planie fizycznym.

            Dzisiaj otrzymacie ode mnie wskazówkę, jak to można osiągnąć. Potrzebujecie całego swojego życia, każdej minuty swego przebywania na Ziemii używać tylko do tego, aby koncentrować się na Wyższym. Należy każdego dnia poświęcać Bogu wszystkie swoje myśli, uczucia i czyny. Należy stale troszczyć się o to, aby żadne niskie myśli i pragnienia nie zawładnęły waszą świadomością nawet na sekundę. Należy wznieść wokół siebie twierdzę, niedostępną twierdzę dla wszystkiego co nikczemne i nieboskie, co istnieje w waszym świecie, na waszej planecie.

            Jest to bardzo trudne zadanie, ale osiągalne. Istnieje prawdopodobieństwo tego, że uda się wam z pomocą mocy swojej woli, dążenia i koncentracji przedrzeć przez wszystkie niskie warstwy planu fizycznego i astralnego, a nawet mentalnego i znaleźć się w eterycznych oktawach Światła.

            Dążcie! Mówię wam, że tylko od was samych zależy, czy będziecie w stanie lub nie w ciągu jednego wcielenia przedostać się do eterycznych oktaw Światła. Właśnie po to przychodzimy do was, aby podtrzymać wasze dążenie i stale wskazywać Drogę, po której w przeszłości przeszli już najlepsi przedstawiciele ludzkości. Ta droga już jest utorowana i możecie pójść po niej właśnie teraz!

            Choć wyda się wam to dziwne, to nie potrzebujecie nigdzie jeździć, szukać tego, co znajduje poza wami. Ta Droga leży w waszym wnętrzu. Wtedy, gdy dążycie i wyrzekacie się nieboskich cech w swoim wnętrzu, a nabywacie Boskich cech, to posuwacie się naprzód po Drodze, która prowadzi was z powrotem do Boga, do tego świata, z którego przyszły wasze dusze i gdzie powinny powrócić.

            Drzwi do tego świata znajdują się we wnętrzu waszej istoty. Dlatego nie ma sensu ratować świata, nie ma sensu uganiać się po świecie w poszukiwaniu panaceum dla uratowania ludzkości. Dobrze licząc możecie uratować tylko siebie wstępując na Drogę, po której będzie mogła iść pozostała ludzkość.

            Wystarczy, że jeden człowiek na stulecie przezwycięży siebie i osiągnie eteryczne oktawy Światła w rytuale Wniebowstąpienia w Światło, aby cała ludzkość otrzymywała wystarczający energetyczny impuls do dalszego wznoszenia. Zwróćcie uwagę, znajdujecie Drogę, podążacie Nią i nastąpi moment, kiedy sami stajecie się tą Drogą, po której będą w stanie iść tysiące i miliony żywych istot.

            Ale najpierw, na pierwszym etapie, potrzebujecie dyscypliny ucznia, potrzebujecie dążenia, stałości, oddania. Dopiero po tym będzie wam okazana pomoc i wsparcie. Najpierw przejawcie niezbędne cechy, a dopiero potem będzie wam okazana pomoc i wsparcie. Natomiast gdy jesteście gotowi, kiedy zademonstrujecie swoją gotowość na przestrzeni znacznego czasu, ale nie mniejszego niż siedem lat, wtedy jest wam wskazywana Droga.

            Umiłowani, raptem siedem lat dążenia, oddania, posłuszeństwa. Czy wydaje się wam, że to dużo? Ale czym jest te siedem lat w porównaniu z tysiącami wcieleń, kiedy wasza dusza błądziła w ciemnościach bez jakiejkolwiek nadziei na zbawienie? Aż oto zetknęliście się z naszymi wibracjami, poczuliście ich pokrewieństwo ze swoją wewnętrzną istotą i cóż, porzucicie Nas w pogoni za kolejną iluzją waszego świata?

            Bardzo wielu schodzi z ogłoszonej przez Nas Drogi i szuka innych, lżejszych dróg. Najpierw w głowie pojawia się myśl, jest ona przelotna, ale koncentracja dla celu waszej podróży została już zakłócona. Potem pojawia się pragnienie zwykłego spróbowania, popatrzenia, poczytania... Wtedy już podążcie w innym kierunku, a kiedy próbujecie znów powrócić na naszą Drogę, to nie możecie jej rozpoznać. Liczne, bardzo liczne wcielenia mijają na to, żeby znów odnaleźć Drogę. Wasza dusza triumfuje! Odnajdujecie to, czego szukaliście przez liczne wcielenia! Ale upływa całkiem niewiele lat - cóż to w porównaniu z milionami lat wcieleń na Ziemii? - a stajecie się już rozczarowani, tracicie zapał, dążenie i zaczynacie zbaczać z wydeptanej Drogi.

            Pomyślcie: tylko jeden człowiek na stulecie jest zdolny dokonać swego wejścia na szczyt Boskiej świadomości. A nawet jeśli jeden człowiek to osiąga, to my jesteśmy gotowi tracić ogromną ilość bezcennej Boskiej Energii, żeby tylko wskazać Drogę i podtrzymać go na tej Drodze.

Pan Majtreja 16 czerwca 2011r.

...wiele razy mówiliśmy o Drodze Oświecenia i każdego razu odsłanialiśmy ten lub inny aspekt naszej Nauki. Jednak dla wielu z was nasza Nauka o Drodze Oświeceń pozostaje zagadką. Nie dostrzegacie więzi pomiędzy wieloma naszymi dyktandami, które udzielamy. Czasem z zakłopotaniem rozpatrujecie to czy inne dyktando i widzicie sprzeczności miedzy tezami poszczególnych dyktand.

Umiłowani, podjęliśmy próbę udostępnienia tajnej, ukrytej Nauki tak licznemu audytorium po raz pierwszy. Ludzie czytający nasze przesłania znajdują się na różnych poziomach [rozwoju] świadomości. Dlatego przesłania zawierają informację dla tych, którzy czynią pierwsze kroki na Drodze, oraz dla tych, kto już twardo kroczy Drogą Oświecenia. Na każdego czeka „jego” informacja. A gdy wrócicie do dyktand po raz drugi i po raz trzeci, wam się okaże inny sens, który pominęliście za pierwszym razem lub przeszliście blisko niego, dlatego że teraz zmieniła się wasza świadomość i zaczęliście widzieć Prawdę pod innym kątem widzenia.

Stara Prawda głosi, że człowiek, który styka się z Nauką po raz pierwszy w danym życiu, na ogół powinien w ciągu siedmiu następnych wcieleń kontynuować swój postęp na Drodze. Człowiek, który w tym życiu dopiero się zetknął z naszą Nauką, a tacy ludzie stanowią większość pośród czytających nasze przesłania, przez następne sześć lub siedem żywotów powinien będzie kontynuować swoje posuwanie się po Drodze. W każdym życiu wam będzie dana możliwość do pokonania kilku pewnych cech, które przeszkadzają wam na Drodze, oraz wypracowania kilku Boskich cech, które wam należy zdobyć.

Otóż na większość czytających nasze przesłania w przyszłości czeka Droga zakrojona na siedem wcieleń. Dopiero wtedy, gdy wstępujecie w końcowe stadium Drogi, sami stajecie się Drogą. Stajecie się zdolni manifestować Jedność ze Stwórcą i możecie całkowicie utożsamić się z Wyższą częścią was samych.

Taka jest Nauka. I jakby nie wydawał się długi proces posuwania się po Drodze, z punktu widzenia niezliczonych wcieleń, które realizowaliście na Ziemi, zajmuje to tylko mgnienie. Gdyby nasi uczniowie nie opuszczali Drogi, cała ludzkość już mogłaby zdobyć oświecenie i przejść na następny szczebel ewolucji już za kilka tysięcy lat. Jednak, jak mogliście zauważyć, tak się nie stało.

Tak się nie dzieje z wami, jeśli się patrzy z waszego niewzniesionego punktu widzenia. Jednak, jeżeli się patrzy z naszego punktu widzenia, obserwujemy, jak to tu, to tam odważni samotnicy szturmują Szczyt Boskiej świadomości. I wtedy, gdy taki osobnik dociera do Szczytu, Niebiosa biją mu brawa. 

Dlatego ci, którzy dopiero zetknęli się z naszą Nauką i czytają nasze przesłania, mogą być speszeni tak długim terminem. Jednak jest kilka dziesiątków osobników czytających nasze przesłania, którzy idą Drogą Oświecenia już nie jedno wcielenie. Tacy ludzie są bardzo cenni dla nas. Każde takie indywiduum znajduje się pod naszą stałą kontrolą i opieką. Jesteśmy gotowi udzielić wam więcej wiedzy i informacji, niż zawierają te dyktanda. Na waszym poziomie świadomości zyskujecie zdolność czytania pomiędzy wierszami oraz widzenia i czucia znacznie więcej niż jest napisane w tych przesłaniach.

I chociaż mówię do wszystkich tymi samymi słowami, każdy odczyta właśnie to, czego najbardziej potrzebuje akurat w danym momencie.


Pan Lanto 19 czerwca 2011
Tego dnia pragnę przekazać wam pradawną Naukę, której jeszcze nie tak dawno nauczano w jednej z naszych zewnętrznych szkół. To jest Nauka o Drodze, którą podążają nasi uczniowie w zewnętrznym świecie. W tym czasie, gdy nawołujemy was do zmiany świadomości i do wewnętrznej pracy, otaczająca was iluzja dąży zrobić wszystko, żeby zatrzymać was na byłym poziomie świadomości. Na takim poziomie świadomości, który jest właściwy obecnie większości ludzi na planecie. Jednak łatwo się domyśleć, że poziom masowej świadomości nie jest tą wskazówką, na której należy się wzorować. Dlatego każdy duchowy poszukiwacz w którymś momencie styka się z problemem, że zewnętrzne okoliczności zaczynają coraz bardziej przeszkadzać jego podążaniu po Drodze. Tak bywa zawsze, ponieważ takie jest prawo materii. Materia przeciwdziała i stara się utrzymać was na obecnym poziomie świadomości. Właśnie tu, w tym punkcie Drogi, nadchodzi moment bardzo poważnego wyboru. Wtedy albo kontynuujecie ruch, albo godzicie się ze swoją sytuacją w świecie iluzji i w tym przypadku schodzicie z Drogi.
Przed każdym z was wstanie wybór i sens tego wyboru zawsze sprowadza się tylko do jednego: albo wybieracie iluzoryczny świat, świat otaczającej was w świecie fizycznym iluzji, albo dokonujecie wyboru na rzecz realnego, wiecznego świata.
Przez karmiczne okoliczności ten problem przed każdym z was może być postawiony inaczej. Na przykład, dla niektórych jakością do odpracowania stanie się kariera, sukces życiowy, dobrobyt i niezależność. Wtedy będziecie postawieni przed wyborem: czy zrezygnować z dochodowej posady, czy pozostać na niej i próbować połączyć Służbę Bogu ze służbą mamonie. Oczywiście, gdy staniecie przed tym wyborem, wasza zewnętrzna świadomość zwykle nie uświadamia, że to jest kwestia wyboru i to bardzo poważnego wyboru na Drodze. Wam się wydaje, że nie ma problemu w tym, że nadal będziecie służyli światu zewnętrznemu, a jednocześnie podążali Drogą. Wasz wybór w tym przypadku sprowadza was z Drogi.
Dzisiaj zwracam się do nielicznego audytorium naszych uczniów, którzy już od dawna idą Drogą Oświecenia. Jeśli zastosujecie otrzymaną informację na swoim odcinku Drogi, gdy dopiero weszliście na Drogę, to postąpicie niesłusznie.
Zwykle ludzie wyolbrzymiają swoje duchowe osiągnięcia, zwłaszcza na samym początku Drogi. I bardzo wielu porzuca pracę i zaczyna usilnie zajmować się praktykami duchowymi, spodziewając się od Boga i Nauczycieli materialnego wsparcia swojej egzystencji w fizycznym świecie. Jednak dla was to też nie będzie słusznym wyborem na waszym odcinku Drogi. Dlatego że wasz odcinek Drogi przewiduje akurat, żebyście kontynuowali łączenie waszych obowiązków wobec społeczeństwa z pracą nad sobą, ze swoja świadomością za pomocą różnorodnych instrumentów duchowych.
Więc te same zalecenia nie mogą być dawane ludziom znajdującym się na różnych odcinkach Drogi.
Pewnie zauważyliście, że w wielu naszych przesłaniach można spotkać sprzeczne zalecenia. To jest związane z tym, że udzielamy Nauki dla różnych poziomów świadomości. Dlatego wam należy uświadomić sobie, na jakim odcinku Drogi się znajdujecie, żeby przyjąć nasze zalecenia, albo na jakiś czas odłożyć ich stosowanie.
Ponieważ większość ludzi czytających nasze przesłania znajduje się na samym początku Drogi, więc dla nich jeszcze nie nastąpił moment wyboru, o którym wspomniałem na początku naszej rozmowy. Tylko przed tymi naszymi uczniami, którzy podążają Drogą Oświecenia przez wiele żywotów, powstaje kwestia wyboru: komu służyć?
Już wspomniałem, ta kwestia będzie postawiona inaczej w zależności od karmicznych uwarunkowań każdego człowieka. Na przykład przed pewnym indywiduum może być postawiona kwestia założenia rodziny i urodzenia dziecka.
Dla 99 procent tych, którzy czytają nasze przesłania, nie będzie nic złego w pragnieniu zwykłych ludzkich rzeczy. Wręcz przeciwnie, te zdrowe pragnienia są akceptowane przez wszystkich zdrowych członków społeczeństwa. Ale nie w przypadku, gdy przez dłuższy czas podążacie Drogą Oświecenia. Dla was te proste i naturalne ludzkie pragnienia są pokusami na Drodze, które macie albo pokonać, albo poddać się nim.
Mam nadzieję, że potrafiłem donieść do waszej zewnętrznej świadomości dzisiejszą Naukę.
Na wyższych odcinkach Drogi powinniście zrzec się jakichkolwiek ludzkich pragnień i wszelkich ludzkich przywiązań. Ta Prawda zawsze napotykała niezrozumienie, a nawet wrogość ze strony większości członków społeczeństwa. Dlatego podobne objawienia nigdy nie przedstawiano szerokiemu audytorium. Właśnie dlatego, żeby nie wprowadzać w błąd tych osobników, którzy jeszcze nie doszli do rozwidlenia na ich drodze życiowej, gdzie na serio zastanawiają się nad poświęceniem swojego życia doskonaleniu się w Bogu.
...
Dzisiaj próbowałem donieść do waszej świadomości informację o konieczności i ważności rozróżniania, na jakim odcinki Drogi się znajdujecie, ponieważ przy całej pozytywności waszych dążeń ku duchowości należy pamiętać: żeby nie na żarty posuwać się po duchowej Drodze, wam należy przebyć wszystkie etapy rozwoju jako indywidualności w świecie materialnym. Powinniście zdobyć niezbędne doświadczenia na wszystkich planach Bytu, a dopiero będziecie gotowi do Drogi Oświecenia. Ale jeśli wcześniej wyobrazicie, że jesteście gotowi wstąpić na Drogę, a tak na prawdę jesteście daleko z powodu waszych wewnętrznych cech, więc forsowany ruch po Drodze może bardzo zaszkodzić waszej duszy.

Pan Gautama Budda  22 czerwca 2011
Bez dyscypliny i dążenia do celu nie istnieje możliwości pokonania tych odcinków Drogi, które są związane z ciężkim wspinaniem się na szczyt Boskiej świadomości.
Kiedy wspinacie się w góry, wy pokonujecie siebie, przezwyciężając ból w nogach i stawach. Odczuwacie kolosalne natężenie wszystkich waszych sił. Wspinając się na szczyt Boskiej świadomości, dokładnie tak samo będziecie czuli natężenie wszystkich waszych sił. Wam należy pokonać siłę ciążenia iluzji. Dlatego powinniście całe swoje życie podporządkować jednemu celowi – wyjściu ze świata iluzji na nowy poziom świadomości.
Wejście na szczyt góry jest trudne, ale towarzyszy mu odpoczynek na postojach, i czasem z górskiego plateau, na którym zatrzymujecie się, by odpocząć, otwiera się zachwycający widok na dolinę, na szczyty sąsiednich gór. W czasie waszej wspinaczki na szczyt Boskiej świadomości przeżyjecie sporo chwil, gdy będziecie doznawali werwy i zapału. Jednak nie należy zapominać o celu waszej wędrówki. Macie stale pamiętać o tym, że wam należy iść dalej. Inaczej zatrzymacie się w swoim rozwoju.
Iluzja będzie stawała się coraz subtelniejsza. Na każdym etapie wam należy rezygnować z manii iluzji i dążyć ku rzeczywistości. Na tym polega złożoność procesu. Więc ci, co dążą do przeżycia wysubtelnionych przyjemności i rozkoszy, trafiają w sieci planu astralnego i pozostają tam na długie, długie wcielenia.
Dlatego wasze dążenia mają być ponad wszelkie iluzoryczne plany, ponad wszelkie urzekające obrazy planu astralnego.
Kompasem i mapą będą służyły wibracje waszego serca, dążenie do nieprzemijających, wzniosłych światów.
Więc nie zatrzymujcie się na waszej Drodze. Odważniej wystawiajcie waszą istotę na wiatry zmian i przemian. Nie bójcie się niczego! Wasze strachy rozproszą się wraz ze zmierzchem waszej ludzkiej świadomości, gdy wyjdziecie na słońce waszego Wyższego JA.


 


 

 

 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia