Wstęp

El-Morya 10 stycznia 2008 roku
Każdy z was który chce okazać nam swoją pomoc i wsparcie jest mile widziany! Osobiście jestem gotowy rozpatrzyć wszystkie wasze konkretne propozycje i przedyskutować z wami plan działań.
W najkrótszym czasie poinformujemy was o tym co się planuje.
A teraz chciałbym powiedzieć że w najkrótszym czasie będziecie musieli poważnie popracować dla Bractwa. Oczywiście zdaje sobie sprawę iż nie wszyscy z was są do tego gotowi. Lecz ja znam poziom waszego rozwoju i wiem że pośród was są tacy, którzy są całkowicie przygotowani przyjąć na siebie dodatkowe obowiązki.
Nie chcę od was żebyście porzucili wszystko i na złamanie karku służyli mi.
Wymaga się rozważnego, dobrze zaplanowanego podejścia. Nie potrzeba przejawiać heroizmu tam gdzie można pracować w sposób zaplanowany i osiągnąć znacznie większe wyniki.
Gdy zbliżą się terminy, będzie od was wymagane wykorzystanie wszystkich sił i oddanie wszystkich waszych możliwości.
Dlatego powinniście zawsze znajdować się w trybie gotowości do wykonania postawionych przez nas zadań.
Czekają was wielkie dzieła! Uważajcie jednak by nie przegapić chwili i wstydzić się potem, po zakończeniu wcielenia, z powodu swojej bierności, lenistwa i nie reagowania na nasze zawołania.

Ukochany Djwhal Khul 29 czerwca 2009 roku
W istocie bez Służenia niemożliwa jest dalsza ludzka ewolucja do przodu. Razem z cechą Służenia będzie stała bezinteresowność. Ponieważ wtedy gdy bierzecie na siebie wykonania jakichkolwiek obowiązków i chcecie dostać cokolwiek w zamian, nieważne czy to będą dobra świata fizycznego czy dostojne miejsce w świecie Boskim, nie będzie to prawdziwym Służeniem.
Służenie w istocie to stan waszej świadomości. Jest to naśladowanie pewnych reguł istniejących w tym wszechświecie, gdzie każda żywa istota służy innym żywym istotom, i przy tym wzajemnym Służeniu zachodzi współpraca i rozwój. Służenie jest niemożliwe bez współpracy, a prawdziwa współpraca jest niemożliwa bez Miłości. I tak doszliśmy do najważniejszym. Służenie jest prawdzie tylko wtedy gdy bazuje ono na uczuciu Miłości. Miłość nie w tym zrozumieniu jak przyzwyczailiście się tego odbierać. Wiecie o takich przejawach miłości, jak miłość do mężczyzny lub kobiety, dzieci, rodzicami. Istnieje jednak jeszcze większa Miłość. Miłość nie bazująca na pokrewieństwa lub płci. Miłość obecna we was jak stan który nie da się opisać słowami, jakbyście się nie starali, lecz która przenika całe stworzenie. I wtedy gdy dochodzicie w waszej świadomości do stanu Miłości, Boskiej Miłości, to stajecie się zdolnymi prawdziwego Służenia, o którego wam mówią Wywyższeni Nauczyciele.
Służeniu Życiu podobne jest do ciągłego przebywania w stan czujności. Ciągle znajdujecie się w gotowości wykonać swój dług/powinność. Służenie rozumie również takie cechy jak odpowiedzialność i stałość. Wszystkie prawdziwe Boskie cechy w sposób skoncentrowany wyrażają się w/poprzez Służeniu.
Powinienem wspomnieć dodatkowo cechą jak pokora, która jest niezastąpioną w Służeniu. Ponieważ czasami służycie jednostce, która znajduje się w bardzo ciężkim stanem świadomości, i potrzebne są wam cala wasza pokora i cierpliwość, żeby niepatrząc na przejawach nienajlepszych cech jednostki, okazać mimo to całej potrzebnej pomocy. Nie powinno niepokoić was to co czasami widzicie na planie fizycznym. Powinno was w pierwszej kolejności obchodzić troska o duszy, o niecielesnej części jednostki.
Czasami natrafiacie na konieczności okazać pomoc człowieka, który całe swoje życie tłuk się o (szklanej) szybie niby motyl, tracąc wszystkie swoje siły, i karma tak przyciemniła mu oczu że on nie widział szpary (w oknie, dziurka otwartego okna) Boskiej możliwości znajdującej się obok i szeroko otwartej.
Życie większości cierpiących jednostek przypomina ten obraz zderzający się w szybie motyl, który nie może znaleźć wyjścia. I jeśli podejdziecie do jednostki podczas jego ogromnych wysiłków, które kieruje ciągle lecz nie w tym/dobrym kierunku, to raczej ona was nie usłyszy. Lecz gdy siły życiowe opuszczają go, czasami nastaje moment oświecenia i wszystko co mówiliście wcześniej może być usłyszane nawet bez słów. Ponieważ jego dusza się nacierpiała. I w tych cierpieniach osiągnęła szczególnej wrażliwości. W takiej chwili możecie okazać cierpiącej duszy nieocenionej pomocy, lecz niestety rezultat tej pomocy przejawi się w następnym wcieleniu. Dlatego prawdziwe Służenie czasami przejawia się nie w codziennych pouczeniach i wskazówek, lecz w oczekiwaniu tego momentu gdy dusza otwiera się niby pąk róży i gotowa jest odebrać/przyjąć energii ożywiającej, która przesyła wasze serce do serca tej jednostki.
Są to bardzo specyficzne/ważne/istotne momenty, kochany i czasami wystarczy zaledwie kilkusekundowej szczerej modlitwy i wsparcie które przesyłacie ze swojego serca do serca człowieka który potrzebuje pomocy, żeby dusza zmartwychwstała do wiecznego życia.
Czy czujecie różnicy pomiędzy tych służeniach, gdy ludzi drażnią was swoimi kazaniami o słowie bożym, a tym Służeniem gdy podajecie ręką pomocy właśnie w chwili w której pomoc ta może być odebrana i gdy jest ona cenniejsza niż miliona słów wypowiedzianych nie na czasie?
Na podobne Służeniem czasami czeka się całe życie, żeby doczekać się tego momentu gdy dusza potrzebująca pomocy może tej pomocy odebrać/przyjąć.

Nada 17 grudnia 2009r.
W waszych umysłach są pewne oczekiwania związane z możliwością waszego służenia Bractwu. Powinnam wyjaśnić wam tą kwestię. Kochani, nie należy czekać na to, żebyście dostali do swojej dyspozycji jakieś możliwości, środki pieniężne lub władzę czy stanowisko.
Gdy coś jest wam potrzebne do tego, żeby zacząć waszą służbę, pomimo tego czym już dysponujecie, postępujecie tak jak podpowiada wam wasz cielesny umysł. Wszystko co wam potrzebne, żebyście zaczęli waszą służbę Bractwu, to wasza chęć. Niczego więcej nie potrzeba.
Możecie zacząć służenie wprost z miejsca, w którym znajdujecie się w danej chwili. Wszystko to, co robicie w danej chwili może być nakierowane przez was na służenie Bractwu. Spójrzcie, co robicie?
Jesteście w domu i wykonujecie swoje domowe obowiązki. To świetnie! Tak już służycie Bractwu! Ale jak to możliwe, że jeżeli sprzątacie pokój czy myjecie naczynia służycie Bractwu? Kochani, cała sprawa w tym, jak to robicie. Dowolny, nawet najmniejszy i nieznaczny czyn który robicie w waszym życiu, można robić z wielkiej Miłości. Jeżeli czynicie małe czyny z wielkiej Miłości i myślicie o tym jak wasi bliscy o domownicy będą się cieszyć, gdy wejdą do czystego pomieszczenia i założą na siebie śnieżno białe, dopiero co uprane przez was rzeczy, to już służycie Bractwu. W każdy czyn można wnieść swoje służenie. Jeżeli wykonujecie swoją pracę możliwie najstaranniej, z Miłością, to każda wasza działalność przekształca przestrzeń i gdy dzieci lub mąż wracają do domu zmęczeni i obciążeni próżnością, w których pozostawali w ciągu dnia, stworzona przez was atmosfera Miłości w domu jest w stanie zmienić ich serca i odnowić harmonię w ich duszach.
Gdy jesteście w pracy jest wam bardzo trudno zachować wewnętrzną równowagę i uczucie Miłości, ponieważ nie wszyscy ludzie z którymi stykacie się w ciągu dnia, są harmonijni i ożywieni. Często stykacie się z nie najlepszymi przejawami ludzkiej świadomości. I oto tu odkrywa się ogromne pole do działania dla was i dla waszego służenia. Powinniście opanować nawyk gaszenia wszelakiego negatywizmu za pomocą Miłości, cierpienia i pokory. Dawane jest wam tyle możliwości w życiu, do tego żeby przejawić swoje służenie! Praktycznie każda sprawa, każde spotkanie, wszystko co zachodzi w was w ciągu dnia można wykorzystać do przejawienia waszego służenia. Ponieważ tylko gdy nauczycie się w detalach życia, w codziennych sprawach znajdować punkt zastosowania waszych najlepszych duchowych cech, tylko gdy żadne zewnętrzne przeszkody nie będą mogły naruszać waszego wewnętrznego pokoju i harmonii, tylko wtedy otworzy się kolejna możliwość dla waszego służenia. I wtedy będziecie mogli wykorzystać wypracowane już przez was cechy na Nowym etapie służenia Bractwu, co jest tożsame do służenia Życiu.
Jak wielu z was zwraca się po pomoc do Wywyższonych Mistrzów z prośbą, a by dać im możliwość służenia, dać możliwość przejawienia siebie w służeniu. Kochani, jesteście przewrotni wobec siebie samych. Bóg już o wszystko się zatroszczył. Macie najlepsze warunki, żeby zacząć wasze służenie, żeby pracować nad tymi waszymi cechami, które przeszkadzają wam przejawiać Miłość i troskę o bliźniego w najbardziej ciężkich sytuacjach życiowych. Dopóki nie nauczycie się w detalach życia postrzegać wielkie służenie, nie będziecie mogli poruszać się po Drodze ewolucji. Ponieważ wielu z was chce stać się posłannikami lub kierować naszymi organizacjami. Popatrzcie czego wy naprawdę chcecie? Albo chcecie stać się kimś lub stać na czele czegoś, albo naprawdę chcecie służyć?
Odpowiedź na to pytanie nakieruje całe wasze dalsze życie. Albo będziecie do końca życia walczyć o to, żeby zająć stanowisko lub udowodnić komuś, że posiadacie wielkie duchowe osiągnięcia, albo będziecie służyć nie przyciągając niczyjej uwagi i działać dla Boga na Ziemi na coraz to większą skalę.
Przyszłam do was dziś po to by dać wam zrozumienie prawdziwego służenia i fałszywego służenia. Tak kochani, tak jak wszystko w waszym świecie posiada dwie strony, również i służenie posiada dwie strony.
Zawsze zanim coś zaczniecie robić, zastanówcie się co was naprawdę motywuje? Chęć żeby pokazać coś innym, pokazać waszą wielkość, pokazać żeby wszyscy zauważyli waszą staranność? Czy was napędza Miłość do bliźniego, która jest wam właściwa i kładzie pieczęć na wszystko co robicie. Bardzo proste dzieła, wykonane bezinteresownie z wielkiej bezinteresownej Miłości, pozostają na zawsze z wami, jak skarby waszego ciała przyczynowego. Przejdzie to wasze ziemskie życie, lecz wasz stosunek do sprawy, do ludzi pozostanie i będzie towarzyszyć wam w następnym waszym wcieleniu.
Bardzo brakuje w waszym świecie tej cechy prawdziwego służenia Życiu, które automatycznie stanowi służenie Bractwu, ponieważ Wielkie Białe Bractwo stawia jako podstawowe swoje zadanie służenie ludzkości Ziemi.

Alfa 29 grudnia 2009 roku
Cała sytuacja jest w waszych rękach. Podzielacie z Hierarchą odpowiedzialność za to, co dzieje się na planecie. Jesteście częścią Hierarchii. I nawet wtedy, gdy zapominacie, że należycie do kosmicznego łańcucha i jesteście jego ogniwem, mimo wszystko stanowicie ogniwa kosmicznego łańcucha. A każde ogniwo powinno przyjąć na siebie swoją część obciążenia.

Sanat Kumara 5 czerwca 2008 roku
Jaka szkoda, że wasz świat jest na tyle szczelny, że nie uświadamiacie sobie wielu rzeczy. Przygotowujemy wasze misje przez kilkaset lat. Wcielamy najlepszych Dzieci Światła do pracy na rzecz Wspólnego Dobra dla całej planety. Dlaczego zapominacie o waszych zobowiązaniach w najbardziej odpowiedzialnym momencie?
JAM przybył przypomnieć wam o tej ważnej pracy, która teraz czeka na was.
JAM przybył przypomnieć wam o tym, że już jest właściwa pora na realne działania.

Sanat Kumara 20 czerwca 2008 roku
Według Prawa, jak tylko zabieracie się do wykonania roboty na rzecz Bractwa, tuż tuż ze świata zewnętrznego przychodzi pokusa. Dostajecie alternatywną wersję rozwoju wydarzeń. Macie możliwość dokonania wyboru. Należy zrozumieć, że to się dzieje automatycznie. Tak działa Prawo. Macie do dyspozycji możliwość wyboru: albo wykazujecie dążność do celu, oddanie i wytrwałość, przez to pozostając na ścieżce i dokonując cudów poświęcenia się, bezinteresowności i służenia, albo ulegacie pokusom, które wam uczynnie oferuje wasz świat, więc wtedy wybieracie żmudną i zawiłą drogę, która nigdzie nie prowadzi.
Dlatego więc, przychodząc każdego razu, staramy się ostrzec przed grożącym niebezpieczeństwem. Wasz umysł ma nawyk robienia tego, czym się zajmuje większość ludzkości. Jesteście młodzi, w pełni sił i energii, czyż nie chciałoby się używać życia, używać świata póki służą lata?
Jak tylko w waszej głowie ukradkiem pojawia się takie pytanie, natychmiast zaczynacie zsuwać się ze zdobytego poziomu wibracji. Was wyrzuca na śliską ścieżkę prowadząca do wąwozu cierpień oraz niedoli. Należy zrozumieć, że to wy tworzycie okoliczności waszego obecnego i następnego żywota.
Jak tylko dla was otwierają się możliwości służenia Bractwu, jednocześnie jesteście wystawieni na pokusę uprowadzającą ze Ścieżki. Gdy ulegacie podszeptom cielesnego umysłu, obniżacie poziom wibracji i wtedy wasze Wyższe Ja, wasz nauczyciel na planie fizycznym albo nawet my sami przychodzimy, żeby wskazać na wasze błędy; nie słyszycie nas. Nie raczycie słuchać.
Jak znajdziecie się na rozdrożu, wasz nauczyciel na planie fizycznym zawsze widzi sytuację i w tym momencie mówi wam o niej. I znowu macie dokonać wyboru, czy podążać za nauczycielem czy za podszeptem cielesnego umysłu.

 Umiłowany Kuthumi 28 grudnia 2010 
...nawet pracując dla Braterstwa i wykonując Jego polecenia można tworzyć karmę. Według wielu stwierdzenie to wydaje się absurdalne, lecz rozpatrzmy to na konkretnym przykładzie.
    Człowiek zabiera się do wykonania określonej pracy dla Braterstwa: rozpowszechnianie książek, robienie wykładów, tłumaczenie przesłań na inne języki i tak dalej. Wypełnia on tę pracę w ciągu wielu lat. Wydawałoby się, że w tym wypadku działanie Prawa Karmy powinno dać skutek taki, że człowiek ten osiąga zasługę w postaci przyrostu ciała kazualnego. Jednak w więcej niż 90 procentach wypadków ze 100 nie tylko tak się nie dzieje, ale powstaje karma.
    Przypuszczam, że większość czytelników, doszedłszy do tego miejsca pomyśli: «widocznie, coś jest poplątane w tekście». Lecz w tekście nic nie jest poplątane. Po prostu niektórzy nasi uczniowie biorą na siebie wykonanie określonych obowiązków i myślą, że będą nieść je przez życie podobnie jak nagrody i to zupełnie wystarczy, żeby zadowolić Boskie Prawo. Jednak to nie wykonanie pracy, nawet pracy dla Braterstwa, samo w sobie jest osiągnięciem, ale jakość wykonania tej pracy. Otóż należy dokonywać dzieł Braterstwa tak, jakby zapominając o sobie, zapominając o wszystkim na świecie dopóty, dopóki nie wykonacie wszystkiego w najlepszy sposób. Nie możecie wykonywać dzieł Braterstwa w miarowy i planowy sposób, tak jak wykonujecie każdą inną pracę w fizycznym świecie. Ponieważ jeśli skierujecie go w nie należyty sposób i nie z taką jakością świadomości, to rezultat włożonego wysiłku bardzo szybko okaże się na fizycznym planie jak zgniły plon.
    Czasami lepiej dla was byłoby nie wykonywać dzieł Braterstwa, niż czynić je w nie należytym stanie świadomości i z nieodpowiednim entuzjazmem.
    Możliwe, że potrzebujecie powrócić do modlitwy i pracy nad sobą, nad swoimi ułomnościami i problemami psychologicznymi, ponieważ żeby wykonywać dzieła Braterstwa trzeba już z ubiegłych żyć mieć duchowe wyrobienie. Z wielkich świętych przeszłości mogą wywodzić się współpracownicy Braterstwa, którzy zdolni są dokonywać Jego dzieł na planie fizycznym. Niezwykle rzadko w ciągu jednego wcielenia, udaje się wam wymodlić u Boga możliwość wykonywania dzieł Braterstwa.
    Uzyskaliście coś mniejszego niż duchowe osiągnięcia i większego od ego, z tej przyczyny bierzecie się za wykonanie dzieł Braterstwa. Stąd wzajemne pretensje i niezadowolenie. Trzeba rozumieć swój poziom rozwoju. Potrzebujecie z drżeniem odnosić się do najmniejszej możliwości Służby, jaką dają wam Mistrzowie.

Mistrz Mikołaj Roerich 26 grudnia 2010 roku 
Kiedy będzie zakończone ważne dzieło, uczcimy Zwycięstwo. A teraz nie czas na odpoczynek, nie czas uchylać się od pracy. Czasu zostało bardzo mało i trzeba wykorzystać każdą godzinę na pracę dla Braterstwa.
    Nowe zawsze napotykało opór. A to nowe, które przychodzi, zaćmi wszystko co było dotychczas. Nowa świadomość stworzy możliwość wykiełkowania nowemu społeczeństwu. Dlatego żyjcie tak, jakby to był wasz ostatni dzień i trzeba ze wszystkim zdążyć, co obiecaliście Mistrzom przed wcieleniem.
    Wielu zgubiono, dlatego każdemu przyjdzie dostać za dziesięciu. Zatroszczcie się o czystość swoich szat, żeby nie było co wam zarzucić.
    Nie dawajcie powodów tym, którzy wciągają was w długie spory, w krytykę i potępianie. Odetnijcie wszystko co zbyteczne i idźcie wzlatując w przyszłość!



 

 

 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia