Rozróżnienie prawdziwego posłannika

Obecnie większość ludzi potrzebuje nauczyciela, latarnię, która wskaze drogę, kierunek podążania. Poniższe przesłania pokazują w jaki sposób możemy rozpoznac prawdziwego nauczyciela, boskiego poslannika.

Sanat Kumara 11 maja 2005
Przede wszystkim, prawdziwy posłannik nigdy nie będzie zmuszał was do pójścia czy nie pójścia za nim. Zadaniem posłannika jest po prostu donosić informacje na fizyczny plan i służyć jako punkt orientacyjny w morzu rozlicznych religijnych nurtów i nauk. On nie potrzebuje waszego wsparcia i was w charakterze swoich zwolenników. Wy sami według swojej wolnej woli przyjmujecie postanowienie przyjąć informację, która przychodzi do was przez danego posłannika, jako przewodnictwo w swoim życiu, czy nie. Obowiązkowe są takie cechy, jak bezinteresowność i brak pragnienia wyrobienia sobie imienia i zdobycia popularności. Jedynym zadaniem, które jest przez nas witane i które powinien wypełniać nasz posłannik jest to, by najszerzej rozpowszechnić Naukę wszystkimi dostępnymi środkami.
Jeśli przejdziemy do rozpatrzenia kategorii posłanników, którzy poświęcili siebie służeniu przeciwstawnych nam sił, to tutaj jest obecne po prostu przeciwne dążenie otaczania siebie zwolennikami i uczniami i wykorzystania swoich zwolenników dla powiększenia swojej władzy, kontrola i powiększanie dobrobytu w fizycznym świecie.
Ponieważ przeciwstawne nam siły nie posiadają swego źródła energii (one wolą oderwać siebie od jedynego źródła energii w tym wszechświecie, Boskiej Energii), to w celu podtrzymania swojego istnienia jest im potrzebna wasza energia. W postaci waszego uznania adorowania, waszych darów i waszej dziesięciny. Podobni ludzie będą wykorzystywać cały swój wpływ, żebyście nie mogli samodzielnie otrzymać dostępu do obcowania z Siłami Światła. Nauczyć was tego obcowania oni nie mogą, dlatego, że nie mają tego kontaktu sami. Wszystko, co oni mogą to, podłączyć was do swojego agregatora, który ukształtowany jest energią naśladowców, dających swoją energię tym fałszywym posłannikom i fałszywym nauczycielom.

Prawdziwego poslannika mozemy rozrożnić sercem, naszym Wyzszym Ja. Jednocześnie naszym najlepszym nauczycielem jest rownież nasze Wyższe Ja.

Na pewnym odcinku drogi do Boga potrzebujemy przewodnika - nauczyciela, który pomoże nam wyzbyć sie naszego ego.

Kuthumi 7 czerwca 2005
Istnieje odcinek Drogi, którego nie możecie pokonać sami, bez przewodnika. Gdy zbliżycie się do tego odcinka, Nauczyciel się zjawia. Jest to odzwierciedlone w sentencji: “Jeśli uczeń jest gotowy, Nauczyciel też się zjawia”.

Na podstawie tego w jaki sposób zwracamy się do Posłannika oceniany jest nasz poziom rozwoju duchowego cywilizacji.

Babadzi, 5 grudnia 2009
Teraz powinienem powiedzieć wam o tym co stanowi samo w sobie stanowisko Posłannika Wielkiego Białego Bractwa. Obdarowaliśmy naszego Posłannika poprzez naszą pelerynę w roku 2004 i równocześnie z tym przekazaliśmy jej pełnomocnictwo przedstawiania Bractwa na planie fizycznym. Dlatego, gdy nawiązujecie jakąkolwiek relację z naszym Posłannikiem, powinniście zrozumieć, że nawiązujecie relacje z Bractwem. I na podstawie tego w jaki sposób zwracacie się do naszego Posłannika wyrabiamy sobie opinię o waszym poziomie duchowym oraz o poziomie  rozwoju duchowego waszej cywilizacji.
Gdy byłem wcielony, ludzi zwracali się do mnie na różne sposoby. Wielu z nich rzeczywiście zwracało się do mnie jako do Boga we wcieleniu. I to pomagało im pokonać wiele problemów wewnętrznych, bowiem w istocie korzystali oni z moich osiągnięć i pozwalało im to bardzo szybko wzrastać w swojej świadomości. Inni odczuwali wątpliwości i to nie dawało im możliwości dalszego wzrostu. Bowiem dostajecie według swojej wiary.
Zgadzam się z tym, że istnieje wielu ludzi, którzy przedstawiają siebie jako wielkie inkarnacje. Jeżeli przyciągnięci jesteście do takich ludzi, to jest to wskutek waszej karmy która powinna zostać sprostowana.
Zatrzymajmy się jednak na naszym Posłanniku. W tym miejscu w waszej świadomości powinna zaistnieć pełna analogia z posłannikami z innych krajów świata.
Wyobraźcie sobie, że w waszym kraju jest posłaniec z innego kraju. W czasach przeszłych kładło się bardzo wielkie znaczenie na to jak mieszkańcy kraju odnoszą się wobec posłannika sąsiedniego kraju. I czasami nietowarzyskie relacje wobec posłannika stawały się powodem do wojny. Tak było w przeszłości. Historia pełna jest podobnych przykładów.
Teraz wyobrazcie sobie co powinniśmy odczuwać, gdy przejawiacie swoja nietowarzyskość lub jawnie wrogie działania skierowane przeciwko naszemu Posłannikowi.
Jesteście w błędzie, nie będziemy walczyli lub zmuszali was silą do szanowania naszego Posłannika. Po prostu na podstawie waszych działań wnioskujemy o poziomu rozwoju świadomości ludzkiej społeczności jako całości. I pozwala to nam dojść do wniosku, że ludzkość wciąż nie jest gotowa do tego, żeby rozmawiać z nią jak z równym. Ludzkość dalej chce błąkać się drogami ciemności.

Trzeba obserwować posłannikow, bo oni rownież popełniają błędy i mogą zboczyć z Drogi do Boga. Rozpoznania dokonujemy poprzez wsłuchanie sie w swoją wewnętrzną intuicje, w swoje serce.

Pan Sziwa, 15 marca 2006 r.

... nie powinniście ślepo ufać ludziom, którzy sami siebie ogłaszają mesjaszami, posłańcami i nauczycielami. Zawsze w każdej sytuacji istnieje element nieprzewidywalności i człowiek, który jeszcze jakiś czas temu rzeczywiście był naszym przedstawicielem i niósł na sobie nasz płaszcz, może popełnić błąd, a nawet zboczyć z Drogi. Dlatego konieczne jest, aby uważnie obserwować i analizować wszelkie działania naszych posłańców i tych, którzy niosą wieści od nas. Powinniście umieć odróżniać w ich zachowaniu doczesne błędy, od których niemożliwe jest uchronić się w waszym świecie, nawet od najcięższego grzechu zdrady i odstąpienia od zasad Bractwa.
Nie, wciąż nie nastąpił czas, kiedy możecie sami niezależnie podążać Drogą, sami wybierać Drogę. Nie poradzicie sobie bez naszych przedstawicieli i posłańców. Lecz powinniście świadomie, na miarę waszej wewnętrznej harmonii i zdolności odróżniania, podchodzić do wyboru ludzi, których rad chcecie wysłuchiwać i pod których przewodnictwem chcecie podążać.
O ile wcześniej, w dawnych czasach, wymagane było od was bezwarunkowe posłuszeństwo i ścisłe podążanie za wskazówkami Guru, to obecnie mówimy wam, że przede wszystkim powinniście wsłuchiwać się w wasz wewnętrzny głos i waszą wewnętrzną intuicję w każdej sprawie, a dopiero potem stosować się do zewnętrznych wskazówek któregokolwiek guru.

Intencje jakie posiadają prawdziwi posłannicy to dążenie do rozstania się ze swoimi wadami i chęć pomagania wszystkim żywym istotom.
Prawdziwi posłannicy wykonują swoją pracę w ciszy i bez widzów.

Jednym z zadan poslannika jest przyciagniecie i odkrycie prawdziwego oblicza ludzi dzialajacych dla sil ciemnosci.

Ukochana Porcja 25 grudnia 2009r.
Możliwe, że nie domyślacie się jakiego rodzaju jest działalność naszego Posłannika, która nie zawsze jest uwidaczniana. Nastał jednak czas żeby co nieco wam powiedzieć. Jest coś w aurze Posłannika co pozwala nam czasami być obecnymi w waszej oktawie i działać. W ten sposób mamy możliwość poznać to i owo. Istnieje jeszcze jedna właściwość lub cecha, które są związane z funkcją naszego Posłannika. Gdy nasza obecność w aurze Posłannika się wzmacnia, mamy możliwość przyciągnąć z waszego świata te jednostki, które dosłownie lecą do Światła. Nie zawsze ludzie, którzy podchodzą do naszego Posłannika są nosicielami światła przyciąganymi przez wibrację. Przede wszystkim lecą do Światła te jednostki, które chcą posmakować Światła, rozkoszować się Światłem i nasycając się naszym Światłem, kontynuować swoje niedobre dzieła w waszej oktawie.
Jak wiele tysięcy lat, czasami nie możemy uchwycić w naszym polu widzenia niektórych jednostek, które tak sprytnie używają swoich pułapek, że nauczyli się unikać nawet karmy wykorzystując innych ludzi dla swoich machinacji i manipulacji.
Dlatego jedna z funkcji Posłannika to przyciąganie takich jednostek. A dalej wchodzi w działanie miecz Posłannika Wielkiego Białego Bractwa. Miecz ten ścina wszystkie maskujące odzienie z tych jednostek i zostawia je pokazując  prawdziwą istotę. I wtedy Boska Sprawiedliwość ma możliwość się dokonać. Tak ukochani, większa część ludzi lecących do Światła, jest niestety ludźmi, którzy chcą jakoś wykorzystać to Światło dla swoich interesów. I gdy oni zrozumieją, że nie da się wykorzystać naszego Posłannika do swoich celów osobistych, wyjawiają swoją prawdziwą istotę. Dokładnie wtedy pokazują się oni w całym swojej hańbie i niedoskonałości.
Gdy Tatiana dostała pelerynę Posłannika ona nie domyślała się tego, że peleryna ta posiada takie działanie. Ona szczerze i gościnnie przyjmowała każdego człowieka, który do niej podchodził. Ona naprawdę szczerze wierzyła, że Światło może przyciągnąć tylko światło, nie wiedziała o tym że Światło działa przyciągając również ciemność, która pragnie opanować to światło i wykorzystywać je do jej własnych celów.
A w między czasie mieliśmy możliwość to obserwować. Widzicie, iż ja po raz pierwszy udzielam swojego przesłania, jednak przez wszystkie te lata obserwowałam i wysnuwałam wnioski. Ponieważ w ostateczności ode mnie zależy czy kontynuować udzielanie możliwości dla Rosji – państwa w którym mieszka Posłannik czy przenieść nasze skupienie Światła do innego państwa.
Na razie nie mam czym was pocieszyć. Jako Bogini odpowiadająca za Boski Trybunał miałam również możliwość obserwować wszystkie sądowe obciążenia, które wzniesiono przeciwko naszemu posłannikowi. Zobaczyłam, że system sądowy tego państwa nie zdał swojego egzaminu. Specjalnie nie przeciwstawialiśmy się naturalnemu przebiegowi procesów sądowych. Potrzebowaliśmy dojść do wyższego sądu tego państwa. I co zobaczyliśmy? Zobaczyliśmy całkowity brak szacunku wobec prawa, wobec Boskiego Prawa i wobec naszego Posłannika, wobec naszego przedstawiciela na planie fizycznym.
Wszystko co zaszło nie mogło być zrobione przez jednego człowieka. Tylko milczący i wsteczny opór ze strony wielu jednostek, które nie chcą wychodzić na Światło i nie chcą żadnych zmian doprowadziło do takiego rozwoju dzieła.
Wielu ludzi mialo możliwość przejawić swoją prawdziwą istotę. Zbyt wielu.
Wydaje się wam że jest to porażka? Jestem optymistycznym i nieumęczonym bojownikiem! Powiem wam, że osiągnęliśmy wielkie zwycięstwo! Ponieważ to co nie było dostępne dla Boskiego Trybunału, w ostateczności stało się jawnym i mogłam podnieść swój miecz Boskiej Sprawiedliwości i Trybunał nad bardzo wielu jednostkami które przejawiły się, dzięki naszemu posłannikowi.
W ostateczności cel osiągnięto. A nasz cel na danym etapie stanowi rozdzielenie ziaren od chwastów. Nie da się zazdrościć naszemu posłannikowi, ponieważ ona występuje albo w roli Boskiego kamienia młyńskiego, albo Boskich kajdan, albo Boskiego miecza, albo w roli kija.
Cóż jest to odwrotna strona stanowiska Posłannika, która do tych czas nie była afiszowana. Otrzymaliśmy doskonały wynik! Mogliśmy ujawnić te jednostki, które zawsze były w różnych cerkwiach (lub kościołach). Byli opiekunami świątyń, kierownikami inkwizycji i zawsze umieli zrobić tak, żeby nastawić innych pod działanie prawa karmy a sami pozostawali w cieniu i zacierali ręce z utrzymanego zwycięstwa.
Nad kim panowie utrzymaliście zwycięstwo? Nad Bogiem? Jest to niemożliwe! Wasz czas się kończy! Cieszę się, że mogliśmy ujawnić bardzo wiele złych jednostek, które wdziewając ubrania zakonne udawali świętych. I oto pod koniec zmuszeni byli działać i przejawić swoją prawdziwą istotę!

Alfa 29 grudnia 2009 roku
Gdy człowiek staje się kanałem wielkiego Światła, podstawia się na rozszarpywanie przeciwległym nam siłom. Więc gdy pomyślicie o naszym posłanniku nie z należytym szacunkiem, gdy będziecie wysyłali pod jej adresem niejakościowe myśli i uczucia, to staje się, z jednej strony, prawidłowy czyn: wielkie Światło przebudza wielkie siły ciemności. Z drugiej strony, każdy przejaw negatywnej energii przeciwko naszemu posłannikowi jest pilnie śledzony przez nas. Wtedy mamy możliwość zastosować odpowiednie środki.
Tak było od zawsze. To jest jedna z zasad, którą kieruje się Hierarchia Sił Światła. Nasi przedstawiciele są kanałami Światła do waszego gęstego świata. Przez to odczuwają na sobie wszelki ciężar i z drugiej strony, działanie najniższych i najzłośliwszych, zwierzęcych przejawów ludzkiej natury.
Nasi posłannicy są tą osią, przez którą odbywa się kontakt światów. Dokładając naszych wysiłków z jednej strony osi, powodujemy obrotowy ruch w waszym świecie. Robimy wszystko, żeby ten wirowy ruch nabrał kierunek spirali, która dąży w górę, a nie ześlizguje się w dół.

Rożnica pomiędzy głoszonymi naukami polega na czystości źródła. Boska prawda porozrzucana jest po wszystkich naukach i trzeba nauczyć sie ja rozrożniać.

Serapis Bey 22 grudnia 2006 r.
W rzeczywistości podczas procesu zmiany waszej świadomości nie ma nic, co by odróżniało szkolenia pod naszym kierownictwem od jakiegokolwiek innego szkolenia. Sami dokonujecie wyboru i decydujecie: pozostać pod naszym wpływem, czy pod wpływem środków masowego przekazu, czy pod wpływem ludzi, którzy nie są naszymi przedstawicielami, lecz uważają za swoją powinność udzielić wam swojej nauki.
Różnica pomiędzy szkoleniem, którego dokonujemy poprzez naszego posłannika, a wieloma innymi szkoleniami dokonywanymi przez ludzi uważających za swoją powinność przekazać wam naukę polega na czystości źródła. Tylko gdy mamy możliwość przekonać się o lojalności i szczerości naszego przedstawiciela, zaczynamy systematycznie udzielać przez niego naszej Nauki. Za każdym razem, gdy przychodzimy, zmuszeni jesteśmy przypomnieć o poprzednim materiale i udzielić niewielkiej części nowego. Ponieważ wasza świadomość jest bardzo ograniczona i wszystko, co związane jest z naszym Boskim światem, jest tak nieprawdopodobne dla ludzkiej świadomości, iż czasami powoduje brak akceptacji a nawet zaprzeczanie.
Lecz my nie spieszymy się donikąd. Dla nas jest znacznie ważniejsze, byście opanowali choćby niewiele prawdy niż w przyspieszonym tempie rzucali się na nieznane i niezbadane drogi, które w obfitości są proponowane. Mam na myśli wiele fałszywych nauk i sekt. Możecie w swojej świadomości zauważyć ze zdziwieniem, iż znów mowa o jedynej wiernej i prawdziwej Nauce a wszelkie pozostałe, z którymi spotykacie się w swoim życiu są odrzucane. Pozwólcie mi nie zgodzić się z wami. Ponieważ prawda porozrzucana jest w prawie wszystkich naukach i obecna jest w różnych źródłach. Lecz tu sprawa odnosi się do stosunku pomiędzy Prawdą a kłamstwem i możliwością odróżnienia, gdzie jest Prawda, a gdzie kłamstwo. My uczymy was odróżniać. Nie mówimy wam, byście z ufnością wszystko przyjmowali. Możecie analizować udzielaną Naukę w swojej zewnętrznej świadomości i spróbować jej smaku, porównując ją z innymi naukami i dojść do określonych wniosków. Wcześniej czy później jednak będziecie musieli dokonać wyboru i wybrać Drogę, o której was uczymy. Bowiem ta Droga jest najkrótsza i przeznaczona jest dla was z samego ruchu rozwoju ewolucyjnego.

Dżwał Kuł 11 stycznia 2010 roku
Wielu oddanych służebników i poszukiwaczy Prawdy poddaje się pokusie i daje się złapać typom spod ciemnej gwiazdy, którzy mianują siebie guru.
Podam wam jeden z kryteriów, którym można kierować się, dokonując wyboru. Spróbujcie zrozumieć, do którego łańcucha uczniowskiej rodziny należy ten guru, za którym przygotujecie się pójść. Czy są nauczyciele, których on czci? Kim oni są? O naszej Drodze, Drodze Władców Mądrości, nauczało wielu znanych w waszym świecie osobowości, a pośród nich Jezus, prorok Mohammed, Gautama Budda, Lao Tsy, Konfucjusz, Pitagoras. Mogę wymieniać dłużej.
W ślady którego z wymienionych Nauczycieli ludzkości podąża wasz guru, za którym chcecie iść?
Proszę mi wierzyć. Istnieje wytyczona droga. Wielu nią szło. Nikt nie zabrania wam szukania własnej drogi i podążania nią. Jednak uważam za swój obowiązek uprzedzić was o niebezpieczeństwach podążania po niewydeptanej drodze. Znam wielu poszukiwaczy Prawdy, którzy urośli w pychę idąc własną drogą.
Widziałem ich skruchę, gdy stawili się przed Zarządem Karmicznym, a Zarząd Karmiczny informował ich o zgromadzonej karmie. Gdy wybieracie nie torowaną drogę, to wasza karma, wasz osobisty eksperyment i wasz wybór. Lecz wtedy, gdy porywacie za sobą innych ludzi, wasza karma powiększa się wielokrotnie. Prawo jest bardzo surowe wobec tych, kto samo-proklamuje się duchowym nauczycielem i prowadzi za sobą innych. To przypomina marsz ślepców, gdy jeden mówi pozostałym, że widzi, a oni wierzą mu i defilują za nim. Wynik jest znany. Mogą dojść tylko do pierwszego rynsztoku.
Więc nie naśladujcie tych ślepców. Kierujcie się w życiu mądrą zasadą: nigdy nie wierzę człowiekowi, który znalazł swoją własną drogę do Boga. Niech udowodni, że jego droga nie prowadzi donikąd.
Mówię wam, że istnieje sprawdzona Droga. I mówię wam, iż w każdej religii świata są wytyczne, które wskazują na tę drogę.
...
Im więcej jest w waszym świecie najrozmaitszej informacji i najrozmaitszych świeżo upieczonych guru, tym bardziej musicie polegać na odpowiedziach, przychodzących od wewnątrz waszej istoty. Ta cecha jest wam niezbędna. O rozwoju tego daru rozróżniania musicie błagać Boga w waszych modlitwach w pierwszej kolejności, a nie o materialne dobra i iluzoryczne cele.

Archanioł Michał 14 grudnia 2009 roku
Jest bardzo wielu ludzi, znajdujących się w inkarnacji, którzy posiadają pewne magiczne zdolności jeszcze sprzed czasów starożytnej Atlantydy. Te zdolności drzemią, a sami ludzie nie wykazują tych zdolności. Szczególnie dużo jest ludzi, w przeszłości pełniących funkcje magów i czarodziei, wśród wszelkich nurtów religijnych i sekt. Tam znajdują podstawę do ujawnienia pozostałości swych magicznych talentów i zdolności.
Istota tych ludzi nie ujawnia się do pewnego czasu. Istnieje Kosmiczne Prawo, które pozwala im na ingerencję do pewnej granicy, żeby człowiek o czarnoksięskich zdolnościach nie mógłby wyrządzić szkody innym ludziom, prawdziwym nosicielom światła, którzy nic nie podejrzewają.
Na tym polega cała złożoność waszych czasów, gdy czarni magowie i biali magowie Atlantydy uczęszczają do tych samych grup i przynależą do tych samych nurtów religijnych. Bardzo ciężko rozróżniać, ponieważ wszyscy mówią o Bogu, o Świetle, o Miłości i Dobrze. Wszyscy modlą się, medytują i dokonują dobrych spraw.
Jednak istnieje różnica. To jest wewnętrzna istota, która zmusza człowieka służyć albo siłom Światła, albo siłom iluzji. Tak było od zawsze. Ukochany Jezus prosił was nie oceniać po czynach, słowach i sprawach. Ukochany Jezus prosił was rozróżniać po owocach, rezultatach czynów.
Dlatego teraz na Ziemi stworzone są idealne warunki, gdy każdy może przejawić swoją wewnętrzną istotę.
Prawo nie pozwala nam na ingerencję do pewnego terminu. Cierpliwie czekamy na swój czas. I gdy owoce zostały ujawnione, mamy prawo zanieść rękę prawego Boskiego sądu nad tym człowiekiem.
Wy na pewno już narysowaliście w swej wyobraźni tych ludzi, do których należy zastosować Boskie sądownictwo. Jednak Jezus prosił was nie sądzić. Ponieważ jedne i te same czyny, które popełniają ludzie, mogą albo powielać iluzję, albo ją zwijać. I nawet jawne, złe owoce, jak wam się wydaje, po których prosił sądzić Jezus, mogą być tylko odpracowaniem karmicznego brzemienia, a niektórym ludziom to może wydawać się przejawem sił śmierci i piekła.


Pan Sziwa 25 grudnia 2010 roku 
Spodziewaliśmy się, że ludzkość będzie w stanie skorzystać z udzielonej wiedzy, aby zacząć marsz wskazaną przez nas Drogą. A co obserwujemy? Obserwujemy masę ludzi, którzy próbują otrzymywać przesłania, kreują siebie na guru, zbierają ludzi, aby przekazywać im prawdę.
Boska łaska przekazywania przesłań do waszego świata jest zbyt cenna dla Wzniesionych Zastępów, abyśmy mogli korzystać jednocześnie więcej niż z jednego, dwóch posłanników. Natomiast w waszych czasach, kiedy ludzie nie są zdolni dokonać rozróżnienia w elementarnych sprawach, przekazywanie przesłań wiąże się z bardzo wielkim ryzykiem. Oczywiście, ryzykujemy posłannikiem jako człowiekiem podlegającym licznym oskarżeniom, lecz w większym stopniu narażamy na ryzyko ludzi, którzy występują przeciwko naszemu posłannikowi. Dla nich karma jest o tyle ciężka, że chyba nie uda się jej odpracować w dającej się przewidzieć przyszłości.
...
Możecie myśleć, że już przeszliście wszelkie niezbędne oświecenia i już dawno pracujecie pod kierunkiem Wzniesionych Mistrzów. Iluzja waszego świata jest taka, że pozwala dostać się do takiej swojej części, w której będziecie w pełni odczuwać stan bycia posłannikiem lub pracy pod kierunkiem Wzniesionych Mistrzów. Dlatego w najbliższym czasie wasze zadanie będzie polegało na popatrzeniu na siebie z boku i zrozumieniu, w jakim punkcie drogi rzeczywiście jesteście i czy nie czas już rozpocząć grę z mniej niebezpiecznymi zabawkami.
  To nie praca ze Wzniesionymi Zastępami wznosi was na Drodze, lecz jakość waszej świadomości. Uwierzcie mi, że wasz świat w najzwyklejszym życiu daje możliwość osiągnięcia tych niezbędnych cech, które będą sprzyjać przejściu niezbędnych oświeceń Szkoły Misteriów w piramidzie.

Pan Lanto 19 czerwca 2011
W moich rozważaniach możecie dopatrzyć się kryterium, którym możecie i powinniście się kierować, gdy ustalacie poziom człowieka, który ogłasza siebie posłannikiem, prorokiem czy duchowym nauczycielem.
Większości z was nie da się obejść bez duchowego Nauczyciela. A ponieważ na podświadomym poziomie wiecie o tym, macie potrzebę znalezienia Nauczyciela. Popyt rodzi podaż, dlatego właśnie obserwujecie taką różnorodność guru i posłanników.
Jeśli poważnie postanowiliście podążać duchową Drogą, bez trudu znajdziecie takiego Nauczyciela, który da wam właściwe pojecie o Drodze.
A jeżeli nauczyciel będzie nauczał was, jak komfortowo i wygodnie urządzić się w życiu, jak pokonywać problemy finansowe i osobiste w pracy i rodzinie, z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że nauczyciel troszczy się o pomyślność waszej ziemskiej osobowości, lecz nie o nieśmiertelnej części. Na takiego nauczyciela będzie zapotrzebowanie/popyt, ponieważ naucza zrozumiałych rzeczy: jak osiągnąć pomyślność w ziemskim życiu.
Na inny typ Nauczyciela w waszym społeczeństwie będzie istnieć mały popyt. Ponieważ z punktu widzenia większości ludzi będzie uczył abstrakcyjnych rzeczy niezwiązanych z waszymi codziennymi potrzebami i problemami. Ten Nauczyciel będzie troszczył się przede wszystkim o waszą nieśmiertelną część. Ludziom, którzy jeszcze za bardzo są pogrążeni w świecie materialnym, ta troska będzie niezrozumiała, a nawet będzie wywoływała zaniepokojenie i w reszcie strach. Ponieważ to, co jest niezrozumiałe, wywołuje w ludziach strach.

 


 



 

 powrót do strony głównej

 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia