Praca nad sobą poprzez codzienne wysiłki

Powinniśmy stale podtrzymywać poziom naszej świadomości poprzez codzienne wysiłki.

Lanello 17 grudnia 2005
Żadne osiągnięcia w dziedzinie duchowej które osiągnęliście znajdując się we wcieleniu nie mogą być zachowane nawet na kilka miesięcy jeśli nie podtrzymujecie poziomu swojej świadomości poprzez codzienne wysiłki.
Nie może istnieć żaden odpoczynek w oktawie fizycznej. Tylko codzienny trud i codzienne napięcie
Gdy dopuścicie do spadku poziomu swojej świadomości, to informacja która dostarczała wam radości i natchnienia jest odbierana przez was jako coś nieciekawego i niewymagającego waszej uwagi.
Rzucacie się w poszukiwania nowej informacji i nowych źródeł informacji i zapominacie o cichej radości w swoim sercu i upojeniu, z którego piliście leczniczy balsam Boskiej energii, zawartej w naszych dyktandach.
Jeśli poziom waszej świadomości spadł, nie jesteście w stanie już odróżniać prawdziwych wibracji i zmuszeni jesteście używać surogatów znajdujących się na półkach waszych sklepów.
Każdej minuty waszego postoju na Ziemi powinniście pamiętać wasz prawdziwy Dom, skąd wasze dusze przyszły do wcielenia i w swoich codziennych wyborach których dokonujecie, powinniście ciągle kierować się zaleceniami Wyższej Części was samych.

Lanello 16 czerwca 2010
...obecnie w czasie, gdy przebywacie na Ziemi w ciele ziemskim, powinniście wypełnić robotę, dla której przyszliście we wcielenie. Nie myślcie, że macie na to za dużo czasu. Droga jest każda minuta waszego przebywania na Ziemi. Dopiero teraz po moim przejściu i wywyższeniu, zaczynam rozumieć, że podczas mojego wcielenia traciłem zbyt dużo czasu niepotrzebnie. Wielkość i miłosierdzie Boskiego Prawa naprawdę nie zna granic.
Dlatego, jeżeli nie czytacie tej naszej nauki po prostu z ciekawości, lecz wasze zamiary są poważne, to zadajcie sobie trud kontrolowania siebie i sprowadzenia do minimum całego czasu traconego na zaspokajanie potrzeb fizycznych waszego ciała.
Przede wszystkim należy zatroszczyć się o swoją duszę, o jej rozwój i wyzwolenie z tych nawarstwień wcześniejszej karmy, które wniknęły do waszej istoty i przeszkadzają waszemu podążaniu.
Najbardziej trudne będzie znaleźć w sobie te cechy charakteru, przyzwyczajenia i nawyki, z których powinniście się wyzwolić. Bowiem wasz umysł cielesny będzie was przekonywał i robił to bardzo sprytnie, że osiągnęliście już ogromne osiągnięcia na Drodze i nie macie się z czego wyzwalać.
Iluzja nasiąkła wasze niższe ciała. I tylko za pomocą Boga możecie wyzwolić się z wielu swoich nieboskich cech i przejawów.
Wszystko w ostateczności zachodzi z woli Boga. Dlatego najważniejszym krokiem dla was będzie poprosić Boga o pomoc przy wyzwoleniu waszej istoty ze wszystkich nieboskich cech i przejawień.
Jednak żeby uczynić ten krok powinniście uświadomić sobie, że nie jesteście aż tak doskonałymi jak się wam wydaje.
Jest jeszcze jeden moment, który powinniście wziąć pod uwagę. Dla podtrzymania poziomu świadomości chociaż by na poziomie jaki posiadacie w chwili obecnej, powinniście cały czas pracować nad sobą. Jest to podobne do jazdy rowerem w górach. Jeśli przestaniecie pedałować, zejdziecie niżej w niziny gór i będziecie musieli znów zacząć proces wchodzenia od początku.
Należy ciągłe pracować nad swoją świadomością. Każdego dnia, dzień w dzień. Tylko w tym przypadku możecie liczyć na wasze wywyższenie po przejściu.
Każdy z was powinien pokonać drogę wywyższenia samodzielnie. I w tym procesie wspinania się na szczyt Boskiej świadomości należy orientować się polegając tylko na sobie i swoim sercu.

Wielki Boski Kierownik 20 grudnia 2009r.
Przestańcie spoglądać na otaczających was ludzi i przytaczać przykłady z ich życia. Bardzo powszechny wśród ludzi jest argument: „Oto oni nie przestrzegają żadnych Boskich Praw i żyją sobie beztrosko, a ja się modlę, poszczę i nic za to nie dostaję”.
Bardzo typowe dla dzisiejszych ludzi! Uwierzcie mi, że nie będziecie wchodzić do Nowej Ziemi hurtem, że nie będą was zapędzać tam jak owce. Będziecie mogli przejść przez wąską bramę (Mat 7:14) tylko dzięki waszym osobistym zasługom i waszym osobistym osiągnięciom. A ci, którzy „żyją beztrosko”, pozostaną na zewnątrz - w ciemności (Mat 8:12). Nie ma dla nich przyszłości. Czemu porównujecie się do nich?
Wasz problem polega na tym, że jest w was za mało Wiary. Nie możecie do końca uwierzyć słowom Mistrzów o tym, że to wasze życie nie jest jedyne. Że przed wieloma z was będzie inne życie. Mierzycie Boga swoją ludzką miarą i stosujecie swoją ludzką logikę wobec Boskiego Prawa.
Mówię wam, że macie przestrzegać Boskie Prawo i zrezygnować ze wszystkich pułapek i forteli waszego cielesnego umysłu.
Czy na długo wystarczy waszego zdecydowania, żeby działać zgodnie ze wskazówkami Nauczycieli? Myślę, że do najbliższego serialu telewizyjnego lub najbliższej rozmowy telefonicznej z przyjaciółmi. W okresie przed tak kuszącymi imprezami sylwestrowymi macie czym się zająć poza skupianiem się na niekończących się pouczeniach Mistrzów.
Cóż, to wasz wybór i wasza decyzja. Nie można zmusić człowieka do wyboru drogi, która jest najkrótsza ze wszystkich. Czemu ludzkość wybiera zawsze najtrudniejszą drogę, przy tym za jakiś czas nie unika narzekań na Boga, na ciężki los i udręki, które wypadną na jej dolę.

Pan Sziwa 25 grudnia 2010 roku 
...niech waszą codzienną pracą będzie utrzymanie swojej świadomości na możliwie najwyższym, dostępnym wam poziomie. Wypróbujcie tę prostą praktykę. A kiedy zdecydujecie już ją stosować, to pod koniec dnia usiądźcie spokojnie i zapytacie siebie: «Ile razy w tym dniu osądzałem swego bliskiego? Ile razy byłem rozdrażniony? Ile razy byłem niezadowolony z szefa w pracy, sąsiada, rządu swego kraju?»
    Jeśli to zadanie wyda wam się zbyt lekkim do wykonania i w swojej przewrotności będziecie upierać się, że spełniliście wszystkie postawione warunki, wtedy odpowiedzcie mi na jedno proste pytanie: «Czy jesteście zadowoleni ze swego życia? Czy dziękujecie Stwórcy za wszystko, co dzieje się w waszym życiu?» Domyślacie się, do czego zmierzam? Próbuję sprawić, aby wasza nowoczesna świadomość zrozumiała pradawną Prawdę, która głosi, że jednym z pierwszych waszych kroków i osiągnięć na Drodze będzie nie opuszczające was uczucie satysfakcji, zadowolenia ze wszystkiego, co znajduje się wokół i wewnątrz was.
    Teraz u wielu powstaje pytanie: czy można wypełnić postawione zadanie w warunkach współczesnego społeczeństwa? Jak można czuć się zadowolonym, jeśli uczucie, jakie dominuje w społeczeństwie, jest akurat odwrotne: niezadowolenie życiem, społeczeństwem, rządem, prezydentem, szefem w pracy,  ... wszystkim.
    Kiedyś, dawno, w odległych czasach, wasze dusze wybrały bunt przeciwko Boskiemu Prawu. Oderwaliście się od Boskiej rzeczywistości i podążyliście drogą satysfakcji i zachcianek swojego ego. To było dawno. Ale Bóg jest bardzo miłosierny i cierpliwy, dlatego na przestrzeni wielu, bardzo wielu wcieleń dawał wam możliwość przejawienia pokory przed Boskim Prawem i powrotu na drogę Prawdy. Lecz za każdym razem wasze dusze, dusze ludzi znajdujących się teraz we wcieleniu, rezygnowały z otwierającej się możliwości i przedkładały wykorzystanie każdego swego życia na zaspokajanie wszystkich, wciąż rosnących pragnień. W każdym kolejnym swoim wcieleniu stawaliście przed coraz surowszymi warunkami zewnętrznymi.
    Więc czemu się dziwicie? Sami, swoimi wyborami w licznych wcieleniach stworzyliście warunki, które teraz was otaczają. Natomiast teraz dla wielu zaprezentowanie nawet najbardziej początkowych osiągnięć na drodze uczniostwa wydaje się wymogiem niewykonalnym.

Pan Surija 24 grudnia 2010 roku 
Trzeba trzymać na wodzy uczucia. Trzeba trzymać na wodzy myśli. Trzeba stale siebie kontrolować. Wyobraźcie sobie zaprzęg, który nie ma woźnicy. Konie pozostawione same sobie robią co im się zechce: szczypią trawę albo idą do wodopoju. Taki zaprzęg nie jest zdolny dotrzeć do celu, ponieważ nikt nim nie kieruje.
    Wasze istoty są podobne do tego zaprzęgu bez woźnicy. Wleczecie się po życiu, spotykacie różne pokusy, uganiacie się za przyjemnościami, ale nigdzie nie dążycie. To dlatego, że jesteście pod wpływem uczuć i pragnień, swojej niższej natury. Ażeby rozpocząć poruszanie się w stronę Boskiej rzeczywistości, należy postarać się o to, żeby waszym życiem kierował woźnica - wasze Wyższe JA. Jedynie ono jest zdolne wyprowadzić was z podstępów iluzorycznego świata.
    Wyższe kierownictwo, zachowanie właściwego kierunku dążenia - oto co jest nieodzowne.
    Oczywiście rozumiem, że pomiędzy chwilą, kiedy przeczytacie te słowa, a nawet kiedy podejmiecie decyzję podporządkowania swojej istoty wyższej naturze, a chwilą kiedy to nastąpi, upłynie niemały czas. Jednak jeśli nie podejmiecie decyzji i nie będziecie dążyć, to nigdy nie będziecie w stanie wyrwać się z sieci iluzji. A niektórzy tak dobrze urządzili się w iluzji, że tylko samo wspomnienie o konieczności zmiany czegoś w ich życiu traktują dosłownie jak zamach na fundamenty.
    Jeszcze raz mówimy o rewolucji w świadomości. Teraz wasza świadomość jest skłonna ulegać wpływom stereotypów ukształtowanych w społeczeństwie. Stereotypy te da się zmieniać. Nie możecie niczego nie robić. Wibracje planu fizycznego wzrastają. Ażeby odpowiadać nowemu poziomowi wibracyjnemu, musicie zmienić swoje życie ustanawiając w nim właściwe priorytety.
Do tego co powiedziałem koniecznie trzeba dodać to, że wszyscy ludzie znajdują się na różnych stopniach ewolucyjnego rozwoju. Bardzo szybko będziecie mieli możliwość poznania tego, ponieważ należy położyć kres chaosowi, w którym znajduje się ludzkie społeczeństwo.
     Należy też zmienić system wartości, a nade wszystko należy zmienić system wartości duchowych. Należy otoczyć szacunkiem ludzi, którzy mają duchowe cnoty, a nie tych, którzy o nich mówią. Poziom duchowego rozwoju społeczeństwa jest zdolny w kilka lat zmienić wszystkie pozostałe sfery życia. Prawdziwe duchowe wartości istnieją w podstawach wszystkich religii świata, dlatego nie ma konieczności poszukiwania czegoś nowego. Trzeba po prostu wypełniać to, co już zostało wskazane, a wtedy społeczeństwo będzie zdolnie oczyścić się ze wzorców niskiej wartości.

Mikołaj Roerich, 12 lipca 2010 r.

...każdy z was powinien zasiąść ponownie w szkolnej ławce, lecz tym razem nie do lekcji, ponieważ Nauka, której potrzebowaliście do pomyślnego przejścia na następny stopień ewolucji, była wam udostępniona. Tym razem powinniście zasiąść w ławce w świetlicy i odrobić tę pracę domową. Powinien to zrobić każdy z was – niezwłocznie. Bowiem czas na zajęcia własne jest dokładnie obmierzony przez zegar kosmiczny i upływa z każdą chwilą.

Jestem do dyspozycji każdego, kto napotka trudności i zwróci się o moją pomoc. Lecz pamiętajcie zawsze, że podstawową pracę macie wykonać samodzielnie i nikt inny nie może uczynić tego zamiast was. Co więcej – każdy z was znajduje się na własnym poziomie, uczy się w swojej klasie i odrabia lekcje dla swojej klasy, w której teraz się uczy, nie zwracając uwagi na zadania tych, co siedzą obok niego. Każdy ma wykazać się pilnością i umiejętnościami i pamiętać, że lekcje do odrabiania są zadawane według sił i możliwości ucznia.

Ważne jest również, aby każdą sekundę wykorzystać w pełni i pamiętać: im szybciej odrobicie swoje zadania domowe polegające na pozbyciu się kolejnego nałogu, na przezwyciężeniu kolejnego negatywnego stanu świadomości, na przekształceniu następnego karmicznego zapisu w którymś z czterech waszych niższych ciał, a przed nadejściem czasu na przerabianie następnych prac domowych, moglibyście pomóc swym bliźnim, aby oni również potrafili pokonać to samo, mimo że w tym momencie nie chce im się uczyć i nie uświadamiają sobie w pełni znaczenia tego, co teraz dzieje się na Ziemi.


Kuthumi, 20 lipca 2010 r.

Gdy jesteście pozytywnie nastawieni i przebywacie w Radości i Miłości do całego Stworzenia i Żywego Życia i troszczycie się o naturę i Matkę Ziemię, wielokrotnie wzmacniają się wibracje waszych komórek, a gdy do tego dodacie uczucie Wdzięczności do Boga i wszystkich Istot Światła, proces wzmacnia się jeszcze bardziej. Przebywając stale w takich stanach, przekształcacie się w generatory wysokich wibracji, a przestrzeń dookoła was przeobraża się. Jeśli was jest kilku, wibrujących na tej częstotliwości i w tej samej miejscowości, a zwłaszcza, gdy utrzymujecie między sobą więź i kierujecie swoją pracę ku Wspólnemu Dobru, intensywność zmian wzrasta gwałtownie.

Tylko wyobraźcie sobie – czasem wystarczy tylko jeden sprawiedliwy (prawy) człowiek, w którym mocno płonie ogień, żeby uchronić całe miasto i dać szansę wszystkim jego mieszkańcom do postępu na Drodze ewolucji. Gdy taki sprawiedliwy mieszka poza miastem, jego zdolność do wpływu na otaczającą przestrzeń wzrasta wielokrotnie i może osiągnąć wymiar całego kraju. Teraz na planecie znajdują się we wcieleniu także częściowe inkarnacje wielkich duchów, które są w stanie wpływać nawet na cały kontynent, na którym mieszkają.

Boski plan dla tej planety zostanie zrealizowany tak czy inaczej i tylko od was zależy, jaka będzie liczba gotowych w chwili nadejścia przejścia. Dlatego stale uczymy was przebywania na najwyższym, dostępnym wam poziomie świadomości, a to jest możliwe, gdy jesteście całkiem pozytywni mimo wydarzeń dookoła was. Powinniście być czujni i w każdej sekundzie obserwować i kontrolować każdą swoją myśl, każde swoje uczucie i wszystkie słowa, które wymawiacie.

A jeśli wam pojawią się u was negatywne myśli i uczucia, natychmiast dziękujcie tej Istocie Światła z Niebiańskiej Hierarchii, która jest najbliższa waszemu sercu, za pomoc, która jest wam zsyłana, żebyście mogli wyzbyć się negatywizmu i zacząć myśleć o czymś miłym i będącym Boskim wzorcem. Pomyślcie o swoich ukochanych kwiatach, zwierzętach, dzieciach, ukochanych osobach, o pięknie natury, poczujcie je. Zawsze noście przy sobie ulubiony zapach i wizerunek tego, co jest najmilsze waszemu sercu, i w czasie potrzeby patrzcie na ten wizerunek i wdychajcie aromat, przymknijcie oczy i podziękujcie Bogu za jego pomoc w przywróceniu wam Pozytywności, Radości i Miłości. Szczególnie uważajcie na swoje słowa Wymawiajcie tylko prawdziwe stwierdzenia. Próbujcie widzieć tylko Dobro i Piękno i mówić o tym. I w ogóle starajcie się nie zauważać przejawów iluzji, nie wkładajcie w nie uczucia, nie osądzajcie ich i nie omawiajcie. Całkowicie przerwijcie biegnący ku nim strumień waszej Boskiej energii.

Starajcie się właściwie odżywiać – bez surogatów, długo przeżuwając żywność; ubierajcie się właściwie: noście ubrania tylko z naturalnych roślinnych tkanin, używając białego koloru lub któregoś z kolorów tęczy; zabezpieczcie sobie dobre warunki życia – poza miastem i właściwy tryb życia – ze szlachetnymi nawykami.

Tylko w ten sposób zachowacie swoje wibracje na wysokim poziomie i wtedy do was, jak do magnesu, zaczną garnąć się ludzie posiadający takie same, albo podobne wibracje. Wtedy obcując poprawnie, pozostając w Pozytywności i wzmacniając Radość pomiędzy wami, jeszcze bardziej podniesiecie swoje wibracje i jeszcze bardziej zmienicie przestrzeń wokół siebie. Kontynuując takie życie, zauważycie, że negatywni ludzie albo zaczną was unikać, albo uśmiechną się i zostaniecie świadkiem tego jak zapalił się płomyk w jeszcze jednej duszy.

Właśnie to jest sposób na realizację możliwości lepszego rozwoju wydarzeń na Ziemi, która wciąż istnieje dzięki waszym nieustającym własnym i wspólnym wysiłkom. Od codziennej pracy każdego z was i przede wszystkim pracy nad sobą zależy stopień tej pomyślności.


Lanello, 30 lipca 2010 r.

JAM JEST Lanello.

Chcę wyrazić swoją Radość, iż mogę udzielić swojego przesłania wszystkim tym, którzy kontynuują swój duchowy rozwój i pracują nad sobą nieustannie. Przyszedłem dzisiaj, żeby poszerzyć oraz pogłębić wasze zrozumienie samokontroli, której należy dokonywać nad sobą w każdej chwili waszej obecności w świecie materialnym. Ponieważ jesteście odpowiedzialni przed waszą wyższą częścią i przed Bogiem za to, jak spędzacie czas w tym waszym wcieleniu. Każdy z was przyszedł wykonać pracę, której wykonania zobowiązał się jeszcze przed urodzeniem. Jednak wasze zadanie może zostać zrealizowane tylko wtedy, gdy wasza świadomość jest ciągle czujna oraz gdy ciągle kontrolujecie każdą swoją myśl, każde swoje uczucie i wszystkie wasze słowa – żeby zawsze były łagodne i zsynchronizowane z Boskim prawem; tylko wtedy, gdy kontrolujecie również wszystkie wasze pragnienia i zamiary, jakie macie, oraz wszystkie wasze działania i czyny, których dokonujecie.

Cokolwiek robicie, wyobraźcie sobie, że tego dokonujecie w stosunku do i w obecności tego Nauczyciela, wobec którego doznajecie najsilniejszego uczucia Miłości i który jest najbliższy waszej duszy.

Uważajcie co mówicie ludziom, z którymi obcujecie – mężowi lub żonie, swoim dzieciom, rodzicom i krewnym, przyjaciołom, kolegom, sąsiadom i każdej napotkanej w ciągu dnia osobie. Czy to, co mówicie, powiedzielibyście także na przykład Matce Marii? Czy powiedzielibyście to któremukolwiek człowiekowi w Jej obecności? A jakie macie myśli i uczucia? Czy pozwolilibyście sobie na takie myśli i uczucia wobec Niej lub wobec innych, gdyby Ona była blisko was? A wasze czyny i działania wobec siebie i innych? Czy byłyby takie same gdybyście robili je dla Matki Marii? Czy byłyby one przesiąknięte Miłością i Szacunkiem, z którym byście robili cokolwiek dla Matki Marii? I czy robilibyście w ciągu dnia to samo co zazwyczaj robicie, jeśli ona jest przy was? Jakie danie podalibyście jej i jak byście się sami żywili w jej obecności, jakie ubrania byście jej zaproponowali i jak sami ubralibyście się na spotkanie z nią, jakiej muzyki byście słuchali? Czy zaprosilibyście ją do swojego domu i warunków, w których żyjecie akurat teraz, w tym momencie? A czy zaprosilibyście ją do waszego miejsca pracy?

Wzywacie Istoty Światła, żeby weszły do waszej świątyni i działały przez was w imię realizacji Boskiego planu. Zastanówcie się Jednak, kiedy możemy zagościć w waszej świątyni i jak długo możemy wewnątrz niej przebywać?

Rozumiecie, o czym mówię, nieprawdaż? I pewnie już zaczynacie uświadamiać sobie, ile pracy na was czeka! To jest szlachetna praca, błogosławiona przez Boga. Cieszę się, że posiadacie tę możliwość – uświadomienie sobie, w którym kierunku dokładać swoich starań.

JAM JEST Lanello.

 
Zaratustra, 6 sierpnia 2010 r.

Przychodzę dziś udzielić wam wiedzy o technice wznoszenia waszego płomienia w głębi waszej istoty i połączenia go z Boskim Ogniem. Technika ta jest całkiem prosta i polega na stosowaniu w waszym życiu Cnót i Boskich cech. Im więcej stosujecie w praktyce dobra, które znajduje się w was, tym wyżej wznosi się w was płomień i rozpala się wasz wewnętrzny ogień. Wtedy nabieracie nowych Boskich cech i Cnót a w waszej świątyni otwierają się nowe czakry. Ogień w nich zaczyna płonąć cudownym różnokolorowym płomieniem, oświetlając wszystko dookoła was oraz upiększając ogród Boga.

Takie jest wasze zadanie na teraz. 

Guan In, 19 sierpnia 2010 r.

Moja dzisiejsza rozmowa dotyczy nowych relacji, które należy wprowadzić między wami. Stosunki bazujące na Boskich cechach Miłości, Życzliwości, Współczucia, Miłosierdzia. Relacje oparte na wzajemnym szacunku, otwartości, uczciwości i przyzwoitości. Wypracowując stopniowo ten nowy rodzaj stosunków, pomagacie, po pierwsze, sobie, a następnie wszystkim innym. Ponieważ takie stosunki w swoim założeniu są Pozytywne i wprowadzają was w stan Radości, Równowagi i Harmonii, których tak brakuje w waszym świecie. Prowadzą one również do wyższego stanu świadomości oraz do bardziej wysokiego poziomu wymiany energetycznej.

Chciałabym wam pomóc nauczyć się poprawnie komunikować między sobą, ponieważ stąd przychodzi większość waszych nieszczęść.

Jest bardzo ważne, przystępując do obcowania z jakimkolwiek człowiekiem naprzeciwko was, uświadamiać sobie obecność jego Boskiej istoty i przez cały czas zwracać się akurat do niej, mówiąc w sposób łagodny, oraz pełnym uczuciem Szacunku i Miłości. Dzięki temu na samym jeszcze początku rozpoczniecie rozmowę na zupełnie innej podstawie, wprowadzając na pierwszy plan swoją Wyższą część oraz dając możliwość waszemu rozmówcy zadziałać w ten sam sposób.

Następne, na co chcę wam zwrócić uwagę, to to że wasz uśmiech i promienność oraz Miłość, którymi emanujecie, mają swój wpływ. Tak samo, ważne jest, żeby skoncentrować się na tym, o czym mówicie i co słyszycie, oraz na tym, o czym myślicie i co czujecie podczas rozmowy lub na ewentualnych wspólnych działaniach które wykonujecie. Bardzo ważne jest by nie popełnić błędu, kierując swoją uwagę na coś innego, ponieważ podczas komunikowania powstaje energetyczne połączenie oraz zachodzi wymiana energetyczna. Gdy zaczynacie myśleć o czymś innym albo jesteście opanowani przez nie-Boskie uczucia, wtedy wkładacie do świata iluzji nie tylko swoją, lecz część energii człowieka naprzeciwko. W ten sposób stwarzacie sobie karmę oraz doprowadzacie osobę przed sobą do wewnętrznego dyskomfortu i rozdrażnienia, przy czym ona nawet nie podejrzewa, dlaczego się poczuła w ten sposób, a następnie to zmusza ją, ze swojej strony, odpowiedzieć wam w odpowiedni sposób i ten sposób jest zazwyczaj dla was nieprzyjemny.

Czy rozumiecie, na ile wszystko jest subtelne i wzajemnie powiązane? Czy teraz widzicie, co regularnie czynicie waszym dzieciom przez nieuważne słuchanie, gdy one rozmawiają z wami, a wy odpowiadacie machinalnie, a później nie rozumiecie, skąd wzięła się w waszym życiu ta czy inna sytuacja? A co do kontaktów zwierzchnik – podwładny, mąż – żona itd.? Ileż razy nie udawało się wam powtórzyć dopiero co wypowiedzianego do was tekstu, bo wasze myśli i uczucia poleciały gdzie indziej? Bywa również, że wam mówi się jedno, a wy słyszycie i pojmujecie coś zupełnie innego.

Właśnie pokazano wam jeszcze jeden sposób okazywania waszego Współczucia i Miłosierdzia tym, z którymi obcujecie, wypracowując czuwającą świadomość i nie czyniąc sobie nawzajem szkody.

jsze Służenie – by wasz tryb życia w tym wcieleniu doprowadził do waszego wewnętrznego Rozpromienienia i Przemiany*. Żeby otworzyło się maksymalnie jak najwięcej czakr i żebyście ciągłe przepuszczali przez nie Boskie Światło do waszego materialnego świata. Żeby Światło to wypełniło przestrzeń dookoła was i odnowiło ją, przekształciło* i przygotowało ją do przybycia Wyższych Istot Światła do was na Ziemię.

Przyszedłem dziś, by udzielić wam swojego Ognia i w ten sposób pomóc wam połączyć się z Boskim Ogniem, który spali waszą senność, lenistwo i powolność i obdarzy was Rześkością, Czujnością i wojowniczym Duchem, który pokona wszelkie przejawy waszego ego, złamie zamki i zdejmie kajdany z waszych serc oraz usunie wszystkie wasze negatywne nawarstwienia. Żeby przejawiły się i zjednoczyły się w całość wasza Mądrość i Miłość i żeby dokonał się Boski Zamiar, przywracając znów swą Dziewiczą Czystość, lecz materialnie przejawioną. Czystość myśli. Czystość uczuć. Czystość Słowa. Czystość wszystkich waszych ciał przewodzących i bez przeszkód popłynie Boskie Światło.


Serapis Bey, 14 kwietnia 2011 r.

Niech każdy sam pracuje nad swoim własnym doskonaleniem i przechodzi przez sytuacje, które przynosi mu życie, jednak wspierajcie się nawzajem, bądźcie w kontakcie ze sobą i zbierajcie się czasami razem, ale tylko po to, żeby zwiększać Miłość pomiędzy sobą i żeby przebywać w Radości i Wdzięczności Bogu.

Jest to ważne zalecenie i będzie bardzo pożyteczne dla was na przeszłość, gdy zacznie coraz bardziej zwiększać się różnica pomiędzy wami a pozostałymi ludźmi, przebywającymi w iluzji i nie chcącymi z nią się rozstać.

Zbierajcie się razem, chociaż by tylko we dwójkę lub we trójkę, czytajcie nasze Nauki – i będziecie mogli przyjąć ożywiający łyk powietrza z wyższych sfer, który da wam siły przebywać potem znów w iluzji, nakładając swoje maski. I tak do kolejnego waszego spotkania, na które zbierzecie się znów, waszym celem i intencją powinna być wyłącznie pomoc całej planecie i życiu na niej.

Powoli stwarzajcie Boskie wzorce obcowania pomiędzy sobą w Radości i w zgodzie, w harmonii z przyrodą i w Miłości do Istot Światła.

Wspominajcie, będąc razem, wszystkie momenty wsparcia, jakie dostaliście z Niebios, żeby wzmacniała się wasz Wiara Bogu i żeby ona potęgowała.

Dzielcie się tylko tym, co podnosi wasze wibracje.

Dzielcie się wzorcami sztuki, które powiększają waszą Radość i dają wam uczucie lekkości, że w każdej chwili możecie polecieć w Niebiosa.

Najlepiej byłoby wychodzić razem na łono Natury, niezależnie od pogody. Ona zawsze będzie najlepsza dla was, gdy postanowicie wyjść poza miasto. I koniecznie znajdźcie jakiś cichy zakątek, gdzie posiedzicie razem w milczeniu, zanim poczujecie, jak zlewacie się ze Wszechświatem i stanowicie jedną całość ze sobą i ze wszystkim, co was otacza.

Więc, podążając za tymi zaleceniami, łatwiej byłoby wam uchować się i wytrzymać, i pomyślnie kontynuować swój rozwój.


Lanello, 12 kwietnia 2011 r.

JAM JEST Lanello i przygotowałem się dzisiejszego dnia udzielić wam swojej pomocy, żebyście lepiej bili chronieni przed przejawami iluzji, niezależnie od tego, jakie one będą. Najlepsza ochrona to wasza ciągła gotowość spotkać je z całym swoim spokojem, zawsze spodziewając się najmniej oczekiwanych rzeczy. Czujność świadomości – właśnie to potrzeba wam wypracować. Oraz ciągłą gotowość do działań – takich, które są najsłuszniejsze w danej chwili, co uda się wam dopiero wtedy, gdy zdołacie utrzymać swoją świadomość na wyższym poziomie.

Silny Duch to następna rzecz, jaką wam potrzeba utrzymywać nieustannie. A jest to możliwe, gdy umacniacie swoją Wiarę w bezbłędność Boskiego planu we wszystkich sytuacjach, w które trafiacie, niezależnie od podszeptu waszej nierealnej części.

Na przykład wychodzicie z domu i przypominacie sobie, że zapomnieliście coś ważnego, co będzie wam potrzebne w ciągu dnia, powiedźmy portfel z pieniędzmi lub kluczyki do samochodu. Spieszycie na ważne spotkanie i nie macie zbytnio czasu. Chcecie być punktualni, jednak uświadamiacie, że jest to niemożliwe. Zachowujecie spokój, dziękujcie Bogu i wracacie, bierzecie to, czego zapomnieliście, i gdy nareszcie ruszycie, za chwilę zauważacie, że jedną przecznicę dalej na waszej trasie wydarzyła się kolizja drogowa dokładnie w tym samym czasie, gdybyście przejeżdżali tam, jeślibyście pojechali „na czas”. Cóż, pozostaje wam tylko znów radośnie podziękować.

Tak jest, kochani, i z każdą inną rzeczą w waszym życiu. Każda sytuacja rozwija się na waszą korzyść, jeśli idziecie Drogą do Boga, nawet, gdy dla niektórych jest całkiem „oczywiste”, że wasze sprawy nie są w porządku. Tak, jak w naszym przypadku, gdy spóźnicie się na ważne spotkanie – wskutek tego ono się nie odbędzie. Owszem, ewentualnie przepuścicie spotkanie, lecz unikniecie czegoś bardziej niebezpiecznego.

Najważniejsza rzecz w tej sytuacji, jak i w każdej innej, do której trafiacie, to zachować spokój, a także, przede wszystkim, podziękować. Lecz podziękować nie byle jak, jak to się robi z obowiązku, a podziękować z całego serca, odczuwając Radość.

Będzie to całkiem naturalnie wam wychodziło wtedy, gdy ciągłe utrzymujecie w swojej świadomości myśl o pomocy, którą dostajecie od Sił Światła. O pomocy skierowanej głównie na zachowanie/ocalenie waszych dusz oraz na oczyszczanie i równoważenie waszej karmy. O pomocy, która czasami powoduje cierpienie, lecz tylko dla waszego ego – cierpienie, które jest zupełnie iluzoryczne.

Powróćmy znów do naszego przykładu. Nawet gdyby nie było incydentu drogowego, spóźnienie na spotkanie może strzec was na przykład przed zawarciem umowy o pracę, którą wykonując, przysporzylibyście sobie nowej karmy, ponieważ praca ta jest w sprzeczności z prawem Boga, nawet wcale nie uświadomilibyście sobie tego w danej chwili. Coś więcej – możliwe, że człowiek, z którym mieliście spotkanie, lecz spóźniliście się, i praca, która przepadła, bo nie spełniliście jego oczekiwań [na wskutek spóźnienia], zrobił wam tak samo w poprzednim wcieleniu i teraz nastał moment odpracowania karmy pomiędzy wami.

Rozumiecie, prawda, jak wielu dobrych wyników można osiągnąć z pewnej pozornie nieudanej sytuacji, wyników, których nie moglibyście znać dokładnie wtedy, gdy jesteście w środku wydarzeń.

Wasza Wiara w Boga i akceptacja z Radością wszystkiego, co się wydarza, ochroni was na Drodze i pomaga wam kontynuować ją.


Mikołaj Roerich, 11 kwietnia 2011 r.

Zostańcie malarzami Nowego czasu. Zacznijcie malować w sobie nowy obraz – obraz Świetlanej Przyszłości Ziemi i wszystkich narodów, zjednoczonych i razem spotykających Wschód Boskiej świadomości.

I po tym, jak zobaczycie ten obraz, zapragnijcie, żeby stał się on waszą nową rzeczywistością. Zapragnijcie tego tak mocno i nieodparcie, że już nie sposób żyć po staremu. A każdą waszą myśl i każde wasze uczucie, które są mniej świetne niż ten obraz i nie pasują do niego, porzućcie, żeby opuściły was na zawsze.

Mówcie tylko pogodne słowa, z których tryska światło Boskiej Mądrości, a jeśli nie jesteście w stanie takich wymawiać, wtedy po prostu milczcie. Milczcie i cieszcie się ze swojego obrazu i w każdej chwili bądźcie gotowi stworzyć nowy obraz, jeszcze bardziej wzniosły, otwierający wasze serce ku Niebiosom.

Gdy otaczający was są zanurzeni w ciemne kolory, które próbują nałożyć na wasz obraz, waszym zadaniem jest chronić swój obraz jasnymi i jaskrawym kolorami tęczy. Postarajcie się pokazywać go tylko tym, którzy pragną go zobaczyć. Żeby obraz ich zainspirował, aby oni również zapragnęli namalować takie obrazy. Jeżeli nie zapragną i nalegają na pozostanie w objęciach ciemności, wtedy szybko ich omijajcie, jak coś, na co nie warto zwracać uwagi.

Kiedy narody wciągną się w to zajęcie, Ziemia zabłyszczy nowym Blaskiem. Będzie opromieniona Radością i Miłością. Ta możliwa przyszłość czeka na was, jeżeli teraz wszyscy mocno się weźmiecie do pracy i ją stworzycie.

Gotowy jestem pomóc każdemu z was, kto zajmie się malowaniem Nowego życia w harmonii z Niebiańskimi sferami.


Pan Surija, 9 kwietnia 2011 r.

Kazdego poraneka od razu gdy sie obudzicie, wyobrazcie sobie Biala Droge która idziecie i która prowadzi prosto naprzód i do góry do Boskich wysokosci. Wyobrazcie sobie stojacego w górze na Drodze tego Nauczyciela z Istot Swiatla do którego macie najsilniejsze uczucie Wdziecznosci i Milosci. On stoi naprzeciwko was i otacza was swoja Miloscia oraz daje wam sile zeby kontynuowac Droge do niego do przodu.
Zatrzymajcie te wizje w swojej swiadomosci przez caly dzien i zawsze gdy opanowuje was negatywne uczucie lub mysl, od razu przypomnijcie sobie o swoim Nauczycielu który jest tam na górze i wzywa was i jest gotowy pomagac wam nieustannie, jesli tylko jestescie w stanie pozwolic mu tego dokonac, bedac spokojnymi i w Radosci. Gdy przypomnicie sobie o nim i o jego ogromnej Milosci i wsparciu dla was, zauwazycie jak nieboskie uczucie was opuszcza niedostrzegalnie a negatywne mysli odlatuja z powrotem do iluzji.
Ciagle róbcie to co wam wlasnie powiedzialem. To sie utwierdzi w waszej swiadomosci i w kazdej sytuacji bedziecie mieli polaczenie ze swoim Nauczycielem na planie subtelnym, od razu gdy przypomnicie sobie o nim. I za kazdym razem gdy zdazycie pokonac nieboskie uczucia i mysli które was opanowaly po raz kolejny, wyobrazcie sobie jak robicie kolejny krok do przodu ku szczytowi – krok skracajacy odleglosc pomiedzy wami.
Bardzo wazne jest by o tym pamietac, ze im wiecej dziekujecie Bogu i swojemu Nauczycielowi, i wszystkim Istotom Swiatla, i waszemu Ojcu Niebianskiemu za pomoc która jest wam udzielana nieustannie – wam, waszym bliskim, calej Ziemi i wszystkim zywym istotom, tym latwiej bedzie wam dokonywac slusznych wyborów, poniewaz bedziecie na wyzszym poziomie wibracji.
Mimo ze juz wam mówiono, znów powtórze, ze dobrze byloby aby stalo sie waszym nawykiem kierowanie Wdziecznosci nieustannie – od chwili waszego obudzenia sie rano, do waszego usniecia wieczorem. W chwili w której opanuja was negatywne mysli i uczucia, przypominajcie sobie o podziekowaniu za pomoc, która jest wam dawana do ich przezwyciezania, oraz o podziekowaniu równiez gdy potraficie wyzwolic sie z nich.
Im wiecej dziekujecie, nawet za drobne rzeczy, tym mniej bedzie musieli prosic o pomoc z Niebios.
Dopóki jestescie zanurzeni w ciagu dnia w iluzji, trzymajcie przebudzona swoja swiadomosc podczas kazdego waszego wyboru jakiego powinniscie dokonac i zawsze zadawajcie sobie nastepujacych pytania:
„Czy wybór jakiego teraz mam zamiar dokonac, pomoze mojemu podazaniu Droga? Czy pomoze rozwojowi mojej Duszy i jej zjednoczeniu z moim Duchem? Czy ten wybór jest zgodny z Boskim Moralnym Prawem? Czy prowadzi on do stworzenia Boskiego wzorca na tym swiecie, zeby byl pozyteczny dla Wspólnego Dobra?”
Zatrzymajcie sie na chwile i spróbujcie poczuc co podpowiada wam serce w odpowiedzi na te pytania oraz postarajcie sie dzialac zgodnie z otrzymana wskazówka.
Gdy zaczniecie zastanawiac sie zanim zaczniecie dzialac, i gdy zaczniecie zastanawiac sie nad kazdym waszym pragnieniem, nadejdzie chwila gdy zauwazycie, ze nie macie wiecej pragnien ze swiata materialnego poniewaz uswiadomiliscie sobie ich iluzorycznosc.
Zauwazycie ze jestescie w stanie akceptowac kazda sytuacje taka, jaka ona jest, i nie bedzie ona was ranila, draznila, obrazala lub denerwowala, pozostajac ze zrozumieniem i w harmonii.
Wtedy nastapi dzien waszego wyzwolenia z sieci iluzji. Zbawienie jakie sami osiagneliscie swoim wlasnym wysilkiem i z pomoca swoich Niebianskich Nauczycieli.

Pan Majtreja, 16 kwietnia 2011 r

Chciałbym udzielić wam pewnego zalecenia odnośnie waszego życia w iluzji materialnego świata oraz odnośnie waszego uczniostwa u mnie.

Kupcie sobie notes i zacznijcie każdego wieczora notować w nim, co przyniosło wam radość w ciągu dnia, i podziękujcie Bogu za to. Znajdźcie przynajmniej jedna rzecz do zanotowania.

Potem zapiszcie, przez jaki egzaminu przechodziliście w ciągu dnia, który wyprowadził was z równowagi, i znów podziękujcie, tym razem za egzamin.

I wreszcie poproście o pomoc z Niebios, żebyście następnego razu w analogicznej sytuacji, gdy stracicie równowagę, potrafili szybko przypomnieć sobie o waszym pragnieniu być moimi uczniami oraz podziękować mi za egzamin, przez który przechodzicie, i postarali się przejawić swoje Boskie cechy i cnoty dokładnie w tym momencie, gdy wam będzie najtrudniej.

Ci z was, którzy przysłuchają się mojej radzie i zastosują ją dokładnie, przejawiając gorliwość i samodyscyplinę, zwiększają swoją szansę kontynuowania swojego szkolenia u mnie i w przyszłości.

Gautama Budda, 17 kwietnia 2011 r.

Jedynym ratunkiem dla każdego, kto jest teraz we wcieleniu, jest dokonanie wyboru na korzyść swojego rozwoju duchowego i rezygnacja z przejawów iluzji; codzienne wykonywanie pracy skierowanej na stosowanie naszych zaleceń danych w każdym przesłaniu przez ostatnie sześć lat.

Najbardziej to się odnosi do rodziców, którzy ponoszą odpowiedzialność za poprawne wychowanie swoich dzieci w sposób i w warunkach, jakie pozwolą im czuć się dobrze podczas procesu dokonujących się zmian. Postarajcie się objaśnić większym dzieciom – nastolatkom, czemu podejmujecie wszystkie te środki – czemu wolicie, żeby wasz dom był poza miastem i żeby w nim panowała cisza i harmonia oraz czemu usuwacie z użycia wszystko to, co obniża wasze wibracje. I wyjaśnijcie im to wtedy, gdy przynajmniej od kilku dni jesteście wśród przyrody i iluzja rozluźniła swoją pętlę, i one są w stanie was zrozumieć. Chociaż niektóre z nich są bardziej od swoich rodziców gotowe do nowego trybu życia, do którego was namawiamy.

El Moria 26 czerwca 2011
Dążenie i pragnienie wejścia na nowy poziom uświadomienia sobie Boskiej rzeczywistości mogą dokonywać cudów w waszych życiach.
Więc bądźcie odważni! Droga jest otwarta! Wszystko, co do was należy, to zrobić pierwszy krok i iść, nie zatrzymując się, naprzód!
A gdy wasz umysł będzie czynił przeszkody i wskazywał na niemożliwość i okoliczności, wiedźcie, że wszelkie przeszkody i wszystkie okoliczności są do pokonania z Boską pomocą i Wzniesionych Zastępów.
Dlatego Wiara, Wiara i Miłość powinny być zawsze z wami i kierować wszystkimi waszymi czynami i działaniami na planie fizycznym.
Rozum i intelekt kierują się czysto ludzką logiką. I z punktu widzenia ludzkiej logiki wiele rzeczy, o których mówimy i do których was kierujemy, nie są logiczne.
Wzywamy was do kierowania się Boską logiką. Dla tej logiki nie istnieje żadnych ograniczeń i przeszkód w świecie fizycznym.
Wyobrażacie sobie, że woda jest twarda jak kamień, i wy idziecie po wodzie.
Wyobrażacie sobie, że jesteście lżejsi od powietrza, więc lecicie. Wyobrażacie sobie, że wznosicie się na nowy poziom świadomości, więc jesteście na nowym poziomie świadomości.
Wszystko jest do przezwyciężenia, wszystko jest możliwe z Bogiem!
Dlatego takie cechy jak Wiara, dążenie i stałość są dla was niezastąpione na danym etapie waszego rozwoju.
A czego nie może dokonać człowiek – może zrobić Bóg. Nawet to, co wydaje się niemożliwe z punktu widzenia ludzkiej logiki.
Po prostu wpuśćcie do waszej świadomości Boga, reszty dokona On Sam.
Głupio powtarzać te proste Prawdy. Jednak krzątanina i okoliczności waszych żywotów stale zasłaniają wam perspektywy, które przedstawiamy w naszych przesłaniach. Dlatego to każdego dnia powinniście wprost wyciągać siebie z grzęzawiska masowej świadomości i dążyć ku niebiańskim szczytom Boskiej świadomości. Jeden dzień, pominięty przez was, odrzuca was o tydzień do tyłu.
Dlatego tylko codzienna praca nad sobą, tylko codzienny wysiłek mogą zmienić was i otaczającą iluzję.
Nie myślcie, że wszystko można szybko zmienić. Każdy z was znajduje się na swoim odcinku Drogi. Komuś może być potrzebny nieznaczny wysiłek, żeby pokonać przełęcz, za którą otwiera się widok na szczyt Boskiej świadomości. Innym potrzeba przejść przez gęsty las starych karmicznych błędów i omyłek.
Każdą chwilę bądźcie gotowi do działań. Każdy wasz codzienny wysiłek, gdy jesteście wcieleni, zastępuje tysiąc lat wysiłków, które przykładacie, znajdując się w świecie subtelnym pomiędzy wcieleniami.
Nie trwońcie ani minuty waszego pobytu w gęstym świecie. Uwierzcie mi, że właśnie teraz nastał czas, kiedy każdy dzień waszych dążeń przenosi was siedmiomilowymi krokami w przyszłość Nowego Dnia.
Nie zwracajcie uwagi na otaczających was ludzi. Każdy z nich sam wybiera swoja przyszłość. Nie można kogokolwiek zmusić dążyć do Boga. Dla niektórych dusz przebywających w mroku iluzji przedwczesne zetknięcie się z Światłem naszej Nauki może być nieznośne, jak zetknięcie się z jaskrawym światłem dnia dla człowieka, który dopiero wyszedł z ciemnicy.
Oczy powinny przyzwyczaić się do Światła. Dusza ma stęsknić się za rzeczywistym światem, żeby udać się Drogą. Wtedy ani pokusy świata iluzorycznego, ani jakiekolwiek przeszkody nie mogą pokonać Ducha człowieka, który wyrwał się z ciemnicy gęstego świata i dąży ku Światłu, który już widzi go w głębi swojej istoty.


Pan Surija 10 lipca 2011 r.
Dobrze by było, żeby każdy z was zapisywał sobie własnoręcznie na oddzielnych kartkach kluczowe frazy-zdania z przesłań udzielonych przez Istoty Światła, które czytacie. Mam na myśli tych z was, którzy zaczęli stosować udzieloną przez Nas Naukę i codziennie czytają po jednym z naszych przesłań.
Możecie od razu po przeczytaniu przesłania z danego dnia zanotować sobie na oddzielnej kartce kluczową frazę, zdanie lub fragment, które wywarły na was największe wrażenie. Na końcu napiszcie datę i tytuł przesłania oraz imię Nauczyciela, który je udzielił. Podczas pisania promieniujcie Miłością i Wdzięcznością do tego waszego Nauczyciela. Złóżcie kartkę tekstem do środka i włóżcie ją do pudelka lub czegoś innego, specjalnie wybranego przez was w tym celu. Każdego dnia dodawajcie po jeszcze jednej kluczowej frazie z Nauki, której wam udzielamy.
A gdy znajdziecie się na trudnym dla was odcinku Drogi, wymagajcie, szczerze zechciejcie i poproście Boskiej pomocy do rozwiązania powstałej sytuacji, otwórzcie pudełko zawierające perły naszej Nauki i wyciągnijcie jedną ze złożonych kartek. Otwórzcie kartkę, przeczytajcie ją i dobrze zastanówcie się, jaka odpowiedź jest wam udzielana. Możecie przeczytać również całe przesłanie, z którego został wzięty tekst zapisany na kartce. Radośnie podziękujcie za pomoc, którą dostajecie z Niebios w danej chwili, wielostronną pomoc zawierającą zarówno przypomnienie z tekstu oraz ładunek energetyczny, który dodaje wam sił, żeby poradzić sobie ze wszystkim!
Sposób ten jest bardzo łatwy do wykonania, lecz wymaga waszego osobistego zaangażowania, stałości, podążania, zdyscyplinowania i odpowiedzialności.
Waszego zaangażowania, ponieważ należy, żeby każdy z was sam opracował swoje pudełko z perłami naszej Nauki.
Stałości, podążania i zdyscyplinowania, żeby zdążyliście każdego dnia przeczytać po jednym z naszych przesłań oraz dodać po jednym nowym klejnocie do waszego pudełka, zawierającego nasze wam wskazówki.
Oraz wymaga odpowiedzialności, ponieważ, żeby nasza pomoc była skuteczna, należy zawsze, gdy piszecie nową kartkę z kluczową frazą przesłania dla danego dnia, które właśnie czytaliście, czynić to, będąc w stanie maksymalnie wywyższonej świadomości oraz przepełnienia Miłością i Wdzięcznością do Boga.
Wtedy każda kartka stanie się dla was ratowniczą liną, która będzie wam pomagała utrzymać się na Drodze, gdy ześliźniecie się w dół, a także umożliwi kontynuowanie waszego wzniesienia ku szczytowi Boskiej świadomości.


Pan Sziwa 22 lipca 2011 r.

Ważne jest to, aby poprzez swoje zachowanie wyrazić swój zamiar żyć w Nowym Świecie, w zgodzie z prawami tego Wszechświata. I robić to nie lękając się, że wasze zachowanie jest kroplą w morzu iluzji. Ważne w tym przypadku jest nie to co robią wszyscy dookoła, lecz co wy robicie, oraz w jakim stanie świadomości to robicie.
Bądźcie radosni i promienni dopóki wykonujecie swoje niestandardowe uczynki i siejcie Boskie wzorce tam gdzie jesteście, pełni Miłością dla całej planety i wszystkich żywych istot/stworzeń.
Bądźcie spokojni i pewni tego, co robicie podczas stosowania w dziele naszych zaleceń.
Bądźcie pozytywni w swoich myślach, uczuciach i słowach, i strzeżcie ciągle to. Bądźcie harmonijni:
Mówcie cicho, łagodnie i płynnie;
Podczas chodzenia, róbcie je(chodzenie) bez gwałtownych ruchów;
Podczas podróży, niezależnie od rodzaju pojazdu, znów róbcie to płynnie i z niską prędkością, wtedy gdy od was zależy prędkość z której będziecie podróżować. Osiemdziesiąt kilometrów na godzinę (80 km/h) – to maksymalna prędkość do poruszania się w przestrzeni waszego świata z pojazdów, które są obecnie dostępne.
Tylko w ten sposób jest zachowana harmonia krajobrazu/(przestrzeni okolicznej) i mieszkańcy wszystkich królestwa Ziemi czują się dobrze. Tylko w ten sposób również czują się dobrze wasze czterej niższe ciała i zużywa się znacznie mniej energii przez mieszkańcach subtelnych planów bytu na to byście zostali ochronieni/zabezpieczeni przed nieprzewidzianymi sytuacjami na drodze po tym, gdy kierowaliście wezwania/wzywaliście do Niebios byście byli kierowany i chronieni na waszej Drodze. Bądźcie oszczędni z energią, która jest wam przydzielana w pomocy, dzięki specjalnej Łasce Bożej, po tym gdy stanęliście na Drodze, aby móc skorzystać z niej do czegoś naprawdę ważnego na wąskich i stromych odcinkach podczas wspinania się na szczyt Boskiej świadomości.

Przyzwyczajcie się trzymać czujną świadomość i pilnujcie się na co zużywacie swoją Boską energię w każdej minucie swojego życia w tym wcieleniu. Obserwujcie swoje decyzje i wybory, które dokonujecie, a zwłaszcza intencje, które was napędzają. Zawsze, przed podjęciem decyzji i wyboru, co zrobić, zastanówcie się jaka jest intencja dla której to robicie i tylko jeżeli jest ona słuszna z Boskiego punktu widzenia, jeżeli jest w służbie Wspólnego dobra, przystąpcie do działania. I nawet, jeśli rezultat waszych działań nie jest najbardziej udany z ludzkiego punktu widzenia, będzie on najbardziej pożyteczny z punktu widzenia realnego świata Boga.

El Moria 20 sierpnia 2011 r.
To, co zalecam wam zrobić, to zawsze pisać ręcznie, gdy jest to możliwe. A najważniejsze w procesie pisania jest to, aby spróbować uspokoić się i pisać powoli, płynnie, zaokrąglonymi literami, z jednakową odległością między poszczególnymi słowami... Ćwiczcie swoje zdolności kaligraficzne znów i znów. A przed rozpoczęciem dziękujcie Bogu za pomoc, jaka jest wam udzielana, żeby wam się wam udało.
Im więcej piszecie i wam udaje się uspokoić i zwolnić tempo pisania oraz robicie to zaokrąglonymi i połączonymi w słowa literami, bez względu na to, kiedy to robicie, gdzie jesteście i co piszecie, poczujecie, gdy potem zaczniecie mówić, że brzmienie mowy jest łagodniejsze, ciąg myślowy płynie równo i czujecie się dobrze. Poczujecie w duszy lekkość i radości. Po pewnym czasie zauważycie, że wasza umiejętność skupiania się wzrasta i jest wam o wiele łatwiej utrzymać swoją uwagę na czymś.
Ponieważ w ludzkim organizmie wszystko jest połączone, to, gdy staracie się pisać spokojnie i okrągło, to ma wpływ na myśli, uczucia i mowę. Stają się one pozytywne i dostrojone do Boskiej gamy!
Kiedy wasz umysł jest zajęty pisaniem i wkładacie w ten proces wszystkie swoje wysiłki i robicie to z chęcią, wtedy myślicie o tym, jak wypisać litery, a nie o tym, jakie macie obecne problemy. W ten sposób, uwalniając swoja świadomość od problemów, umożliwiacie, aby zostały one rozwiązane Boskim sposobem, aby wasze Wyższe Ja zainterweniowało i wskazało poprawne rozwiązanie. Więc podczas waszych starań w pięknym pisaniu w pewnym momencie w waszej głowie rodził się świetny pomysł, który przyszedł prosto z wyższych sfer.
Proces pięknego kaligraficznego pisma jest wyjątkowo ważny. Dlatego też siły iluzji tak postarały się go zbagatelizować.
Na poziomie ciała fizycznego poprzez wasze wysiłki mózg wysyła polecenia do ręki, aby spowolnić i zaokrąglić pismo, aby wyrównać tekst i ułożyć go symetrycznie na kartce. Wtedy na planie subtelnym energia zaczyna przepływać płynnie pomiędzy obiema półkulami mózgowymi.
Na poziomie duszy prowadzi to do powstania poczucia Radości i stanu Spokoju oraz przejawu Pozytywności w myślach.
Następną rzeczą, do której dochodzi po osiągnięciu powyższego wyniku, to połączenie duszy z duchem – z Wyższym Ja. W ten sposób ono przyjmuje dowodzenie i stajecie się zdolne tworzyć Boskie wzorce w każdej dziedzinie życia.
Umiłowani, rozumiecie, jak wszystko jest wzajemnie powiązane i w jakim stopniu wasza cywilizacja się odchyliła i podąża drogą prowadzącą w dół. Wprowadzacie tekstu za pomocą maszyn i one piszą za was. Uczycie się nawet nie myśleć, naciskając klawisze z odpowiednimi literami. A w ostatnim czasie wasza "zaawansowana" cywilizacja wymyśliła nawet sposób, aby nie pisać za wiele, wystarczy tylko dotknąć ekranu z całym przygotowanym na nim tekście. Jak "wygodnie"! Lecz to prowadzi do degradacji i niezdolności do koncentracji i twórczego myślenia. A potem się zastanawiacie, dlaczego w waszym zaawansowanym cywilizowanym świecie pojawia się tyle nowych chorób. Czy wasza prababcia i pradziadek cierpieli na otępienie starcze, czy mieli jasny umysł i mądrze pouczali swoje dzieci i wnuki, znali i pamiętali tyle bajek, legend i pieśni?
Dziś przyszedłem, aby dać wam te praktyczne wskazówki, które pomogą wam w przyszłości oraz ułatwią wam kontrolowanie swoich myśli, uczuć i słów. Możecie korzystać z osiągnięć waszej cywilizacji, ale róbcie to mądrze i z umiarem! Piszcie na komputerach, ale piszcie również ręcznie. I kiedy to robicie, róbcie to jakościowo, żeby wyszło wam na lepsze.

Obecność Jedynego 8 października 2011 r.
Każdy nowy dzień, od razu po obudzeniu się, możecie rozpocząć wysyłaniem swojej Miłości do wszystkich poprzez następujące słowa:

«Kocham Cię, najmilszy Ojcze Niebiański!
Kocham Cię, Nauczycielu mój na planie subtelnym!
Kocham was wszystkich, mili bracia i siostrzyczki w Niebiosach, Nauczyciele Niebiańscy!
Kocham was wszystkich, aniołowie z całej niebiańskiej anielskiej hierarchii!
Kocham was wszystkie, elementale tu na Ziemi!
Kocham Cię, Matko Ziemio!
Kocham was wszystkie, żywe istoty – rośliny, zwierzęta i kryształy!
Kocham was, mieszkańcy wszystkich królestw Ziemi, ze wszystkich planów bytu!
Przesyłam wszystkim wam swoją Miłość i dziękuję wam, że jesteśmy jedną zjednaną Całością!
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!»

A gdy wstaniecie z łóżka, podziękujcie swoim rodzicom, że stworzyli was i ciało wam dali w tym świecie, abyście przyszli w to swoje wcielenie. Swoją Miłość do nich skierujcie, o pomoc tego dnia poproście i by wam udzielili swojego Błogosławieństwa!
Przesyłajcie każdego ranka swoim rodzicom Wdzięczność i Miłość bez względu, czy są oni we wcieleniu, czy nie.


 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia