Kontakt z naszym Wyższym Ja

Powinniśmy dążyć do kontaktu z naszym Wyższym Ja. Połączymy się wówczas z nasza Boska cząstką, która zawiera informacje i wskazówki odnośnie naszych zadań i celu wcielenia duszy. Taki kontakt możemy osiągnąć tylko w ciszy i harmonii, z dala od nieboskich wibracji.
Najlepsze dla naszej duszy jest przebywanie w ciszy wśród przyrody, co pozwoli nam na harmonizowanie naszych ciał subtelnych i rozpoczęcie procesu odnowy połączenia z Wyższą częścią.

JAM JEST TYM, KIM JAM JEST 16 marca 2005 roku
Metod, jak obcować z waszą wyższą częścią, jest wiele.
Przedstawię wam najprostszą.
Macie Przyjaciela. Najlepszego i najbardziej oddanego Przyjaciela, który żyje wewnątrz was samych. I ten Przyjaciel zawsze kochał was i starał się pomagać wam w takim stopniu, w jakim wy mu pozwalaliście, we wszystkich trudnych okolicznościach waszego życia.
Często doświadczaliście potrzeby otrzymania rady od przyjaciela, rady w trudnej sytuacji. Szukaliście przyjaciół wokół was. Dążyliście do ludzkiego obcowania z nimi.
A w tym czasie najlepszy Przyjaciel, najbardziej oddany Przyjaciel, znajdujący się wewnątrz was, cierpliwie czekał, kiedy zwrócicie na niego uwagę. I on jest gotowy do obcowania z wami. On odczuwa do was przyjaźń i miłość. Zwróćcie na niego uwagę.
Powiedzcie mu, jak go kochacie, jak wam brakuje obcowania z nim.
Wybierzcie czas, kiedy wiecie, że nikt nie będzie wam przeszkadzać. Wyłączcie wszystko, co może was rozpraszać. Przyjmijcie wygodną pozycję. Skupcie się na swoim sercu. I zapytajcie swoje Wyższe Ja, czy pragnie ono obcować z wami? Co zwiastuje jego odpowiedź 'tak'? Wsłuchajcie się w siebie. Ta odpowiedź może przyjść jako bardzo subtelne odczucie, drżenie w sercu, lub inną drogą. Powinniście zrozumieć, jak wasze Chrystusowe Ja odpowie wam. Ono odpowie wam w taki sposób, który będziecie mogli postrzec.
Możecie nie usłyszeć żadnej odpowiedzi. Nie zmuszajcie i nie męczcie siebie. Powtórzcie doświadczenie następnego dnia. Czyńcie to każdego dnia. Powinniście zrozumieć, jaki czas obcowania jest dla was najbardziej odpowiedni w ciągu doby. Próbujcie znowu i znowu.
Z początku wyda się wam, że słyszycie odpowiedzi. Zadawajcie pytania waszemu Chrystusowemu Ja, pytajcie je. Rozmawiajcie z nim jak z najbliższym wam przyjacielem. Mówicie, jak go kochacie, jak marzycie o obcowaniu z nim.
I prędzej czy później wasze obcowanie dojdzie do skutku.

Iłarion 16 lipca 2006 r.
Wsłuchajcie się w swoje serce. Uchwyćcie chwilę ciszy, gdy jesteście spokojni i wszystko w was jest w stanie doskonałym i harmonijnym. Takie chwile są bardzo rzadkie, lecz zdarzają się w życiu każdego człowieka. Bóg obdarowuje was tymi chwilami wewnętrznej ciszy, żebyście mogli świadomie dążyć do odnowienia tych stanów, kiedy wszystko w was jest w pokoju i w równowadze. Właśnie w takich chwilach najłatwiej jest usłyszeć głos swojego Wyższego Ja. Cichy wewnętrzny głos w ciszy waszego serca. Czasami nawet nie możecie odróżnić tego głosu od wewnętrznych myśli i rozumowań waszego umysłu. Postarajcie się dokonać owego rozróżnienia. Głos ten jest charakterystyczny poprzez wyjątkowy pełen szacunku stosunek do was, jest on bardzo łaskawy i wyróżnia się prostotą, niewyrafinowaniem, szczerością i miłością. Nie można nie odczuć różnicy w porównaniu do codziennych monologów, które prowadzicie w sobie. Potrzebne jest wam wsłuchanie się. Jest to głos waszego Wyższego Ja. Słyszenie tego głosu nie przydarza się wam tak często. Jeśli jednak w swojej zewnętrznej świadomości spodziewacie się usłyszeć ten głos, wtedy zawsze będziecie w stanie wyróżnić ten łaskawy głos z setek i tysięcy innych głosów należących do planu astralnego.

Jezus Chrystus 11 grudnia 2009
Wasz umysł i wasze serce nie zawsze się zgadzają. Właśnie wasz umysł, wasz cielesny umysł przeszkadza wam w większości przypadków, gdy serce was wzywa do góry.
Umysł mówi wam że jest to niemożliwe, znajduje tysiące przyczyn, żeby niczego nie zmieniać w waszym życiu. I najczęściej podążacie za swoim umysłem, a nie za sercem. Głos serca stopniowo staje się coraz cichszy, aż w końcu całkiem milknie. I gdy poparzycie się, napotkacie dużo przeszkód, macie nie gojące się rany w waszych subtelnych ciałach oraz problemy psychologiczne, wtedy usłyszycie gdzieś lub przypomnicie sobie o tym, że dobrze jest zwrócić się po pomoc do waszego serca.
Jednak po latach życia bez Boga, wasze serce pokrywa się takimi naroślami i warstwami, że nie może odpowiedzieć na wasze wołanie.
Nie rozumiecie. Zwracacie się po pomoc, naprawdę potrzebujecie tej pomocy i nie możecie jej dostać. Wasze serce milczy.
W takim momencie wielu ludzi się załamuje lub porzucają wszelką nadzieję i wpadają w najniższe stany świadomości.
Nie trzeba tego robić kochani. Wasze serce słyszy was lecz wy nie możecie go usłyszeć przez to, że sami pokryliście go pancerzem. Napotykaliście wiele sytuacji życiowych, które raniły wasze serce i wy staliście się okrutni. Dla waszego serca oznacza to, że ono pokrywało się pancerzem, ochroną, za którą się ono ukrywało przed uderzeniami, okrutnymi uderzeniami, które was spotykały w życiu. Dlatego powinniście krok po kroku otworzyć ten pancerz, tę barykadę za którą znajduje się wasze serce. Otwarcie to nie uda się za jednym razem ani nawet w ciągu miesiąca. Możecie potrzebować znacznie dłuższego czasu. Możliwe że będziecie potrzebowali tyle samo czasu ile ignorowaliście wasze serce.
Jednak do tego żebyście powrócili do prawdziwego Życia, nie do tego życia które was otacza, a do prawdziwego Życia, wiecznego Życia które was czeka, potrzeba wam iść krok za krokiem, nie zatrzymując się i zdejmując z waszego serca warstwę po warstwie.
Bardzo wiele było zła, na które napotykaliście w życiu. Bardzo wiele było tego wszystkiego co zmuszało wasze serce do ukrycia się. Porozmawiajcie z waszym sercem, odczujcie ciepło w sercu. Wyobraźcie sobie, że oddychacie sercem. Rozmowy z waszym sercem powinny stać się waszą codzienną praktyką.
W miarę tego jak będziecie zwracać coraz większą uwagę na wasze serce, będzie ono wam odpowiadać wzajemnością. I nastanie moment w waszym życiu, gdy usłyszycie głos waszego serca w głębi waszej istoty. Będzie to bardzo delikatny i łagodny głos. Powinniście postarać się nie stracić tego głosu wśród otaczającego was życia i jego marności. Powinniście bardziej postarać się usłyszeć to co mówi wasze serce.
Jeżeli uda się to wam zrobić raz, a potem drugi raz, to można wam pogratulować ogromnego zwycięstwa! Powróciliście do prawdziwej, Boskiej istoty, znajdującej się wewnątrz was samych. W porównaniu z delikatnością, ciepłem, Miłością i błogością obecną wewnątrz was, wewnątrz waszej istoty, wszystkie rozrywki waszego świata będą wydawać się wam grubiańskie i niepotrzebne. Zdobędziecie bardziej wyrafinowany gust, dołączycie do radości Boskiego świata.

Nasze złe wzorce i nawyki stanowią przeszkodę w uzyskaniu pełnego kontaktu z Wyższą cząstką. Dlatego stale powinniśmy dążyć do pozbycia się ich. Nie pozwalajmy swojemu cielesnemu umysłowi odciągać nas i nie poddawajmy się jego namowom, że przed nami jest wystarczająco dużo czasu i możemy sobie pozwolić na małe niewinne słabostki, do których jesteśmy tak przyzwyczajeni.
Dobrze jest mieć zawsze blisko siebie obraz lub jakąś rzecz przypominającą nam o boskim świecie, która pozwoli nam utrzymywać poprawny kierunek działań. Róbmy wszystko, co pozwala nam jak najdłużej utrzymać stan wysokich wibracji. Dla niektórych będzie to muzyka, dla innych – obrazy, dla jednego są to modlitwy, dla innego – medytacja.
Kiedy chcemy połączyć się z naszą Wyższą częścią, powinniśmy zawsze mieć czyste intencje.

Święty Michał Archanioł 15 lipca 2006 r.
Gdy wasze intencje nie są całkiem czyste i czystość waszych czterech niższych ciał nie jest wystarczająca, a chęć nawiązania kontaktu z planem subtelnym jest duża, możecie zrealizować połączenie nie z waszą Wyższą częścią, lecz z istotami znajdującymi się w planie astralnym, które w najlepszym wypadku mogą zażartować sobie z was, a w najgorszym – zawładnąć wami i wykorzystać was do swoich celów. Dlatego przystępujcie do połączenia z waszym Wyższym Ja pod przewodnictwem doświadczonego opiekuna i zawsze przed rozpoczęciem medytacji zwracajcie się do mnie z przywołaniem i prośbą o obronę przed wszelkimi negatywnymi, ujemnymi wpływami na planie subtelnym oraz przed wpływem wszelkich istot, demonów i duchów bezcielesnych.
Bardzo wam radzę nie pomińcie tego zawołania przed każdą medytacją i wszelkimi próbami obcowania z Wyższym Ja.
Pamiętajcie, że nikt nie może wam zabronić eksperymentowania w waszym obcowaniu ze światem subtelnym, lecz sami ponosicie całkowitą karmiczną odpowiedzialność, gdy wchodzicie w oddziaływanie z siłami ciemności, znajdującymi się i działającymi głównie poprzez plan astralny. Podczas medytacji zawsze będziecie w zetknięciu z planem astralnym, przynajmniej dopóki nie nauczycie się natychmiastowo, jak szybka winda, wznieść do Wyższych oktaw Światła.

Babadżi 1 października 2011 r.
Dobrze by było utrzymywać ciągły dialog ze swoją Wyższą częścią i mówić do niej z dużą miłością oraz dziękować jej za decyzje, które podejmuje przy rozwoju wydarzeń w waszym życiu. Kiedy jesteście sam na san opowiadajcie jej o tym co się wam wydarza i proście jej o pomoc w tym z czym nie potraficie sobie sami poradzić, a nawet jeśli możecie poradzić sobie, poproście o radę i o ukazania jakim sposobem oraz czy jest właściwe to co chcecie zrobić z Boskiego punktu widzenia.
Kiedy jesteście w wywyższonym stanie świadomości i promieniujecie Miłością i Wdzięcznością do swojej Wyższej Części, to ma ona możliwość znacznie lepiej naprowadzać was w waszym życiu.
To samo jest gdy zwracacie się do nas w sposób wewnętrzny po pomoc w ciągu dnia i zanim uśniecie w nocy.
Pokażcie swoją prawdziwą twarz przed Bogiem w was i przed Istotami Światła. Bądźcie jak dzieci, przejawiajcie szczerość i cheć pokajania się gdy odczuwacie, że dokonaliście błędu i przesyłajcie stale wiele miłości do wyższych oktaw i dziękujcie!
Dziękujcie ciągłe za wszystko! Podlewajcie niebiański ogród żywej wody wdzięczności. Kierujcie swoją miłość i wdzięczność do każdego i przede wszystkim do Boga. Dziękujcie z całego serca nieustannie, każdego dnia, wielokrotnie, za Łaskę Stwórcy wobec ludzkiej ewolucji, do planety Ziemi i do wszystkich żywych istot! Ponieważ Jego Łaska jest naprawdę wielka i pomimo całej karmy, którą ludzkość natworzyła i dalej tworzy, planeta nadal istnieje i daje się możliwość do tego, aby ludzkość ziemi oświeciła się i zmieniła.
Jednak obecnie sytuacja na planecie jest wyjątkowo ciężka i dlatego mówię wam byście odmawiali ciągłe "dziękuję" do Niebios i żeby nie tylko wasze usta to wymawialy, lecz aby promieniować tym całą swoją istotą!



 

 

 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia