Nasz dom

Musimy dbać o to co nas otacza. Nasz dom, mieszkanie, miejsce pracy musza być pełne harmonii i porządku. Kierując się zasadami feng-shui powinniśmy uzyskać pełną harmonii i miłości atmosferę, w której będziemy czuć się swobodnie i pełni wewnętrznego spokoju. Należy otaczać się przedmiotami, które będą nam się dobrze kojarzyć, dodadzą nam siły i motywacji każdego dnia. Mogą to być zdjęcia rodziny, najbliższych, zdjęcia świętych, figurki, pamiątki, dobre książki, obrazy itd. Dobrze jest często wietrzyć nasze pomieszczenia oraz palić świece, które oczyszczają z niskich astralnych energii.
Powinniśmy przebywać jak najwięcej na łonie przyrody, najlepiej z dala od miasta w lesie lub w górach. Przyroda oddziałowuje na nas bardzo pozytywnie dodając nam niezbędnej energii i oczyszczając nasze ciała subtelne z nagromadzonej w miejskiej dżungli zlej energii.

Kuthumi, 12 czerwca 2010r.
... zamieszkiwanie w dużych miastach prowadzi do gwałtownego zaniżenia wibracji komórek. Dlatego jakbyście się nie starali osiągnąć kolejny stopień rozwoju ewolucyjnego, mieszkając w dużych miastach niczego nie osiągniecie. Miejska infrastruktura jest w stanie produkować niskoczęstotliwościowy szum, który rozchodzi się na setki kilometrów wokół megapolisów i dużych miast. Oraz na dziesiątki kilometrów wokół mniejszych miast.
Dlatego wasze duchowe osiągnięcia, które niby posiadacie mieszkając w dużych miastach, wywołują u nas tylko uśmiech. Trzeba być wielkim ignorantem i całkiem nie rozumieć mechanizmu duchowych procesów, żeby mieć śmiałość zapewniać o waszym wielkim duchowym poziomie, podczas gdy mieszkacie w którymkolwiek mieście.
Same zamieszkiwanie w mieście uniemożliwia wzrost wibracji waszych komórek, nawet pod warunkiem, że prowadzicie tryb życia z poprawnymi wzorcami, nie palicie, nie spożywacie alkoholu i narkotyków, nie spożywacie mięsa i nie słuchacie rock muzyki. Wszystko w waszym świecie jest połączone oraz stanowicie wspólny układ ze wszystkim, co was otacza. Dlatego wasze komórki nie mogą mieć poziomu wibracji powyżej maksymalnego, dopuszczalnego dla miast. I ten poziom wibracji można zmierzyć.
Wtedy, gdy przychodzicie mieszkać w wystarczająco czystym miejscu, wibracja waszych komórek się zwiększa. I dostajecie możliwość duchowego wzrastania i podążania. Mówię o prawdziwym duchowym podążaniu.
Może wydawać się wam, że wszystkie wasze wysiłki, podczas gdy mieszkacie w miastach są bezowocne. Nic nie jest bezużyteczne. Nie możecie natychmiast osiągnąć wibracji, które są właściwe pustelnikom w Tybecie. Wasze ograny i układy nie wytrzymałyby. Jednak, jeśli stopniowo podążając duchową drogą zauważycie, że wasze dalsze zamieszkiwanie w miastach stanie się niemożliwe dla was, to coraz bardziej będziecie przypominać rybę wyrzuconą z wody na brzeg.

Konfucjusz 16 grudnia 2009 roku
Bardzo wielu ludzi odczuwa duży dyskomfort w miejscach zamieszkania. Rzeczywiście, wasze miasta nie nadają się do zamieszkania przez ludzi, znajdujących się na pewnym poziomie Boskiej świadomości. Ci ludzie muszą cierpieć i odczuwać stały dyskomfort  zamieszkując  w tych odbytach masowej świadomości.  A wiecie, dlaczego nie przemieszczają się do miejsc, które odpowiadają ich poziomowi świadomości? Podstawowa przyczyna polega na tym, że żeby przeprowadzić się do takiego miejsca, im należałoby dokonać rewolucji w swej świadomości. Zmuszeni będą przeprowadzić się do zupełnie innych warunków, do natury. I wewnątrz was rozpoczyna się walka. Co zrobić? Pogodzić się z warunkami, które są, lub zamieszkać w warunkach, kiedy nie macie pojęcia, jak żyć.
Upłynie wiele czasu, nim wektor ludzkich dążeń znajdzie wyjście z zaistniałej sytuacji.
W końcu będziecie żyli w godnych warunkach. Lecz żeby w waszej świadomości wykrystalizowała się idea kolonii przyszłości, upłynie jakiś czas.
Szkoda mi tych ludzi, którzy zmuszeni są wśród ogromu ludzi codziennie dotykać się aurami, a tak naprawdę, występować jako energiodawcy dla wielu ludzi. Jednak proszę zgodzić się, że to jest wasz wybór. Bóg zawsze udostępnia wam wybór. I jeśli nie chcecie zauważyć nowej drogi albo udajecie, że nie zauważacie jej, w takim razie wkrótce sytuacja zmieni się jeszcze bardziej. Będziecie spadać z waszych miast niczym jabłka z jabłoni.
Był w dziejach ludzkości okres, kiedy ludzie przeważnie żyli w małych osadach, na ziemi. Później, żeby rozwijały się rzemiosła, zaczęli żyć w większych skupiskach i miastach. Obecnie są wszystkie możliwości zamieszkania na łonie natury i korzystać z dóbr cywilizacji. Jednak jest niewielki szczegół: nie wszyscy ludzie zdołają żyć w naturze. Wielu z nich będzie odrzuconych przez samą naturę, duchy natury i wibracje miejsc.



 

 

 

Aktualności | Przesłania | Opisy Mistrzów | Ostatnie przesłania | galeria | linki | Książki | Download | Moje artykuły | O mnie
Budowa Świata | Ludzka dusza | Prawo Karmy | Choroby i cierpienia | Religia, Bóg | Działania na planie fizycznym | Praca nad sobą | Pomoc innym i Ziemi
Nadchodzące zmiany | Służba wielkiemu białemu bractwu | Inne cywilizacje | Dodatki, ułaskawienia